fot. pixabay.com

Światowa branża turystyczna poniosła straty rzędu 22 miliardów dolarów w związku z koronawirusem

Koronawirus wpływa na branżę turystyczną. Straty z powodu epidemii szacowane są na 22 miliardy dolarów. Wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy wskazał, że branża turystyczna w Polsce będzie się rozwijać stabilnie.

W ostatnich latach turystyka w Polsce działa dobrze.

– Wynika to z tego, że turystyka rozwija się w sensie ilości turystów co rok średnio 4-5 procent, ale wydatki na turystykę krajową to jest aż 14 procent rocznie. To powoduje, że branża turystyczna, hotelowa, restauracyjna, stacje narciarskie przeżywają okres dobrego rozwoju – mówił wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy.

Ile na epidemii koronawirusa straci branża turystyczna, to będzie zależało od rozwoju choroby.

– Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak rozwinie się ta choroba i wszystko zależy od tego, czy to będzie kilka osób w Polsce, czy to będą setki osób i jak ten koronawirus rozwinie się w miejscowościach destynacji turystycznej – zaznaczył Andrzej Gut-Mostowy.

Jeśli jednak sytuacja z koronawirusem nie ustabilizuje się do wakacji, część Polaków z pewnością zrezygnuje z zagranicznych podróży i wybierze rodzimy rynek turystyczny. Okazuje się, że w Polsce mamy dobrze działający system zabezpieczeń wyjazdów turystycznych.

– Oczywiście to jest zasługa bardzo dobrej i konstruktywnej branży turystycznej, która potrafiła w odpowiednim momencie pokazać wszystkim osobom, które stwarzały podstawę legislacyjną do drugiego filaru, że warto jest dopłacić dodatkowe 20 zł do każdej imprezy turystycznej w Polsce, aby była stuprocentowa pewność, że wrócimy bezpiecznie z zagranicy, nawet jeśli trafi się coś nieprzewidzianego z ubezpieczeniem czy jakiś kataklizm klimatyczny – podsumował wiceminister rozwoju.

Szacuje się, że polska branża turystyczna będzie się rozwijać w podobnym tempie w ciągu najbliższych kilku lat.

 

TV Trwam News

drukuj