fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] M. Wiśniewski: Smart Farming może minimalizować ryzyko i koszty oraz zwiększać kapitał rolników

Digitalizacja przy wykorzystaniu sensorów pomiarowych, sztucznej inteligencji czy też internetu rzeczy może minimalizować ryzyko i koszty, co przekłada się do wzrostu kapitału – powiedział podczas konferencji „Perspektywy dla polskiego rolnictwa” w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Michał Wiśniewski, dyrektor Departamentu Rozwiązań Innowacyjnych przy Ministerstwie Cyfryzacji.

Prelegent podjął temat „Innowacje oraz cyfryzacja w rolnictwie”, w ramach którego odniósł się do terminu „Smart Farming”. Jak wyjaśnił, „jest to połączenie nowoczesnych technologii z tradycyjnymi praktykami rolniczymi w celu poprawy jakości i ilości produktów rolnych”.

– Rolnicy muszą dzisiaj skoncentrować się na tym, jaki sprzęt potrzebny im będzie do gromadzenia danych w ich gospodarstwach. (…) Digitalizacja przy wykorzystaniu sensorów pomiarowych, sztucznej inteligencji czy też internetu rzeczy może minimalizować ryzyko i koszty, co przekłada się do wzrostu kapitału – wskazał Michał Wiśniewski.

Dyrektor Departamentu Rozwiązań Innowacyjnych przy Ministerstwie Cyfryzacji zaznaczył, że „wprowadzenie systemów rolnictwa precyzyjnego pozwala na zwiększenie plonów przy jednoczesnej minimalizacji kosztów produkcji”.

– Najpopularniejszymi systemami rolnictwa precyzyjnego w Polsce są systemy sterowania automatycznego maszyn, gdzie ciągnik jest prowadzony za pomocą systemu GPS z dokładnością do nawet 2,5 centymetra. Mamy również coraz bardziej popularne opryskiwacze, które są kontrolowane przez specjalne sensory, żeby sekcja pola nie była opryskiwana po raz wtóry. To właśnie technologia pomaga nam – nie tylko rolnikowi, który oszczędza paliwo i nawozy, ale także pomaga w ochronie środowiska – zauważył.

Michał Wiśniewski powiedział, że „monitorowanie zwierząt gospodarskich również staje się inteligentne. Za pomocą internetu rzeczy – poprzez czujniki, chipy, sensory, opaski – rolnik może monitorować na bieżąco stan swoich zwierząt”.

– Dzięki temu rolnik widzi, jakie dane zwierzę wykonuje czynności, jakie ma nawyki żywieniowe, wagę oraz cykl rozrodczy. Co to daje? Przede wszystkim rolnik jest w stanie bardzo szybko podejmować działania naprawcze odpowiednio wcześniej. Dzięki takim sensorom można zidentyfikować chore zwierzę i odpowiednio wcześnie wezwać lekarza weterynarii, aby zapobiec śmierci lub rozpowszechnieniu się choroby na inne zwierzęta – wskazał prelegent.

Rolnicy to jedyna grupa społeczna, która praktycznie nigdy nie odpoczywa – zauważył dyrektor Departamentu Rozwiązań Innowacyjnych przy Ministerstwie Cyfryzacji.

– Nie ma wolnych sobót i niedziel – nie wezmą urlopu od krowy czy kury. Technologia, o której wspomniałem, pomaga w codziennym życiu, by było trochę lżej na wsi. Nie bójmy się jej – podkreślił.

radiomaryja.pl

drukuj