fot. twitter.com/NordStream2/status/1151831484816171008/photo/1

Stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie turbiny Nord Stream 1

Komisja Europejska zabrała głos w sprawie sporu o dostarczenie Niemcom turbiny dla Nord Stream 1. Rzecznik Komisji ocenił, że unijne sankcje nie obejmują technologii transportu gazu ziemnego.

W weekend poinformowano, że Kanada zwróci Niemcom serwisowaną u siebie turbinę, robiąc w ten sposób wyjątek dla nałożonych na Rosję sankcji. Ukraińskie władze wyraziły rozczarowanie tą decyzją. Z kolei Niemcy przyjęły ją z ulgą. Decyzję Kanady poparły Stany Zjednoczone. Rosja tłumaczyła wcześniej, że pozostająca w konserwacji turbina jest jedną z przyczyn zmniejszania dostaw gazu rurociągiem Nord Stream 1.

Dr Piotr Gawryszczak, politolog, zwraca uwagę, że działania wokół rurociągu Nord Stream I pokazują słabość Niemiec.

Niemcy przez wiele lat starały się ułożyć z Rosją i być dystrybutorem gazu. Chciały one zarabiać na gazie, żeby uzależniać wszystkie inne państwa Europy od gazu sowieckiego i nagle stały się zakładnikiem tego gazu. Wojna trwa już cztery miesiące. Można było pomyśleć o wielu różnych działaniach, które spowodowałyby, że w końcu sankcje na rosyjski gaz dotknął Rosję i ten gaz nie będzie płynął ani przez Nord Stream 2, ani przez Nord Stream 1. Jednak oczywiście Niemcy nic nie zrobiły – mówi dr Piotr Gawryszczak.

Tymczasem Rosja rozpoczęła konserwację Nord Stream 1 i wstrzymała dostawy surowca rurociągiem. Prace mają potrwać do 21 lipca 2022 roku.  Niemieccy politycy obawiają się jednak, że po ich zakończeniu przepływ gazu będzie nadal wstrzymywany.

RIRM

drukuj