Sprawa Julii Tymoszenko trafi do Strasburga

Były wicepremier Ukrainy Hryhorij Nemyria oraz Jewhenija Tymoszenko zapowiedzieli dziś w Brukseli, że skarga na ukraiński wymiar sprawiedliwości w związku ze skazaniem liderki ukraińskiej opozycji Julii Tymoszenko trafi w środę do Strasburga.

„W tym tygodniu złożymy skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, to nasza ostatnia nadzieja na sprawiedliwość” – powiedziała córka byłej premier dziennikarzom w Brukseli. „Walczymy o jej wolność” – dodała.

Towarzyszący jej Hryhorij Nemyria – wiceszef partii Batkiwszczyna (Ojczyzna), na której czele stoi Julia Tymoszenko – sprecyzował, że przygotowana przez prawników Tymoszenko skarga zostanie przesłana do Strasburga w środę. Wyjaśnił, że skarga jest szeroka, ale koncentruje się na artykule 6. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który gwarantuje prawo do uczciwego procesu.

„Oczekujemy, że sprawa zostanie objęta tzw. szybką ścieżką i że orzeczenie zostanie wydane tak szybko, jak to możliwe; przypominam, że zarówno Julia Tymoszenko, jak i (inny polityk opozycji, były szef MSW) Jurij Łucenko są więzieni od ponad roku” – powiedział Nemyria.

W minionym tygodniu Sąd Najwyższy w Kijowie odrzucił skargę kasacyjną od wyroku siedmiu lat więzienia, wydanego wobec byłej premier w 2011 r. za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku, gdy stała ona na czele rządu. Jej obrońcy zapowiedzieli, że zaskarżą werdykt Sądu w Strasburgu.

Julia Tymoszenko została skazana w 2011 roku za nadużycia przy zawieraniu przez jej rząd umów gazowych z Rosją. Opozycyjna polityk sądzi, że jej wyrok inspirował Wiktor Janukowycz, z którym przegrała wybory prezydenckie w 2010 roku. Tymoszenko zarzuca Janukowyczowi dążenie do wyrugowania jej z polityki.

W sierpniu Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie odmówiła wpisania byłej premier na listy wyborcze jej partii Batkiwszczyna argumentując, że jako osoba karana sądownie nie może ubiegać się o miejsce w parlamencie.

Wyrok na Julię Tymoszenko wielokrotnie krytykowała Unia Europejska, która ocenia, że proces miał podłoże polityczne, a władze w Kijowie wybiórczo stosują prawo w sprawie Tymoszenko i kilku jej współpracowników. M.in. ze względu na sprawę Tymoszenko strona unijna wstrzymuje podpisanie wynegocjowanej już i parafowanej umowy o stowarzyszeniu między Unią Europejską a Ukrainą.

PAP

drukuj