Sposób walki z Kościołem

Ksiądz kardynał Stefan Wyszyński pisał w latach 60. do Rzymu: "Sytuacja
materialna Kościoła zmieniła się, gdyż: 1. władze [państwowe] uważają dziś, że
skuteczniej walczyć z Kościołem, zmniejszając tzw. bazę materialną Kościoła, niż
podważając zasady wiary i moralności. 2. zmniejszenie bazy materialnej dzieje
się przez system podatkowy, przez wymiar podatków, którym brak podstaw prawnych,
przez zabieranie terenów (ziemi) i budynków, przez ograniczenie zbiórek na cele
kościelne. 3. określono, że Kościół ma w Polsce dochodów 2,5 miliarda. Państwo
powinno otrzymać 800 milionów w podatkach. W rzeczywistości wpływa 20%,
pieniądze te zdaniem rządu powinny pokrywać wydatki państwa na laicyzację, na
stowarzyszenia ateistyczne, na pracę antyreligijną.

Zagrożenie Kościoła ma w Polsce pewne dodatnie strony: duchowieństwo pozbawione
dóbr materialnych i majątków kościelnych społecznie przesunęło się w stronę nic
nie posiadających, a więc tzw. proletariatu, robotników i inteligencji
pracującej, nie stoi więc w szeregach ‚wrogów i wyzyskiwaczy ludzi’. Stąd
osłabiła się wola walki klasowej i nienawiść społeczna. Księża uważani są przez
robotników za tzw. ‚naszych’.
Lud wie, że komuniści pozbawili Kościół środków materialnych, co wpłynęło na
podwyższenie ofiarności, dzięki czemu można dziś więcej robić na rzecz świątyń,
ich utrzymania, odnawiania, a nawet budowy nowych świątyń, gdyż niekiedy
pozwalano na budowę.
W rzeczywistości duchowieństwo materialnie nie stoi źle, kapłanów bogatych nie
ma, biednych też nie ma. Kapłani może ubożsi, ale świątynie zasobniejsze. Nie
stwierdza się zmniejszenia dochodów materialnych Kościoła, chociaż społeczeństwo
ubożeje, pod wpływem nieskuteczności systemu.
Można mówić tylko o zubożeniu zakonów żeńskich, które często są pozbawione
swoich dóbr ziemskich, większych domów, dochodów z pracy w szpitalach, szkołach,
dobroczynności itp.".

drukuj