fot. PAP/Tomasz Gzell

Spór wokół immunitetu posła Marcina Romanowskiego

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy uchyliło immunitet posła Marcina Romanowskiego. Według obrony polityk Suwerennej Polski wciąż dysponuje drugim immunitetem – krajowym.

Prokuratora zlekceważyła drugi immunitet, jakim dysponował poseł Marcin Romanowski. Polityk został zatrzymany w lipcu.

– Prokuratura przedstawiła zarzuty pomimo braku zezwolenia odpowiedniego organu, czyli Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – wyjaśnił obrońca posła Marcina Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski.

Dwukrotnie potwierdziły to sądy, które nie zgodziły się na tymczasowy areszt dla polityka Suwerennej Polski. Prokuratorzy próbowali dalej i złożyli wniosek o uchylenie immunitetu w Radzie Europy. Dopięli swego.

– Zgodnie z informacją prokuratora w Polsce Marcin Romanowski jest odpowiedzialny za sprzeniewierzenie publicznych funduszy w kwocie 1,5 miliona zł – mówił poseł Ryszard Petru z Polski 2050.

W obronie posła Marcina Romanowskiego stanęli politycy opozycji. Presja, by szybko rozstrzygnąć sprawę, była tak duża, że byłemu wiceministrowi uniemożliwiono obronę – tłumaczył poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości.

– Miał 18 godzin, aby wrócić do Strasburga, skonsultować się z prawnikami, przetłumaczyć dokumenty. Artykuły Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówią, że ma do tego prawo, ale Marcin Romanowski nie mógł tego zrobić, ponieważ było za mało czasu – zaznaczył poseł Paweł Jabłoński.

Za uchyleniem politykowi immunitetu głosowało 85 ze 111 delegatów do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Prokuratura nie podjęła decyzji, co dalej. Obrona chce umorzenia śledztwa, argumentując, że politykowi postawiono zarzuty, gdy było to niedopuszczalne, a drugi raz tej samej czynności nie można powtórzyć. Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek, którego trudno zaliczyć do entuzjastów byłego obozu władzy, widzi przeszkodę, jeśli doszłoby do próby drugiego zatrzymania.

– Nie można ponownie zatrzymać w oparciu o te same fakty i dowody, więc jeżeli będziemy mieli do czynienia z próbą zatrzymania w oparciu o te same fakty i dowody, rzeczywiście jest to wykluczone – podkreślił na antenie Polsat News prof. Marcin Wiącek.

Mec. Bartosz Lewandowski podkreślił, że ściganie posła jest niemożliwe, bo dalej ma on krajowy immunitet. O jego uchylenie wnioskował prokurator Dariusz Korneluk, który – w myśl orzeczenia Sądu Najwyższego – nie jest Prokuratorem Krajowym.

– Jedynym podmiotem, który mógł złożyć o uchylenie immunitetu krajowego posłowi Marcinowi Romanowskiego był Prokurator Krajowy, Dariusz Barski – wskazał mec. Bartosz Lewandowski.

Prokurator Dariusz Korneluk blokował wejście do siedziby Prokuratury Krajowego prokuratorowi Dariuszowi Barskiemu. Z prezydentem postanowił licytować się na to, po czyjej stronie są ich wspólni nauczyciele ze studiów i wytyka głowie państwa łamanie konstytucji.

– Dysponuję dekretem prezesa Rady Ministrów, który powierzył mi pełnienie obowiązków Prokuratora Krajowego od marca bieżącego roku – mówił na antenie TVP Info prok. Dariusz Korneluk.

Poprzez wyrok sądu upadł argument, że Dariusz Barski nigdy nie wrócił ze stanu spoczynku, a ustawa wprost wskazuje, że prezydent musi brać udział w wyłonieniu Prokuratora Krajowego. Premier prezydenta pominął.

– Powoływanie później na tego pseudo Prokuratora Krajowego pana Dariusza Korneluka odbyło się w sposób całkowicie niezgodny z prawem – oświadczył prezydent Andrzej Duda.

Wniosek o uchylenie immunitetu Marcinowi Romanowskiemu przesłał do Rady Europy Prokurator Generalny, Adam Bodnar.

„Jedna ważna rzecz. Wniosku do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie odważył się podpisać Dariusz Korneluk. Teraz proszę sobie zadać pytanie: Dlaczego?” – napisał na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.

W listopadzie Sąd Najwyższy ponownie ma zająć się prokuraturą. Tym razem orzeknie w sprawie trybu powołania Dariusza Korneluka.

TV Trwam News

drukuj