fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Spór o ustawę ws. wycinki drzew

Opozycja apeluje do ministra środowiska, by jak najszybciej zmienił przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach. Nowelizację ustawy zapowiedział wczoraj prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Prof. Jan Szyszko odpowiada na krytykę. Rocznie w Polsce wycina się ok. 150 mln drzew, sadzi 2 miliardy – podkreśla minister.

Burzę wokół przyjętej w grudniu ustawy o ochronie przyrody rozpętała wycinka drzew przed gmachem urzędu dzielnicy Śródmieście w Warszawie. Na skwerze u zbiegu ulic Nowogrodzkiej i Poznańskiej rosło pięć dużych drzew i wiele krzewów. Wszystkie wycięto w sobotę w ciągu trzech godzin.

Deweloper, który w niejasnych okolicznościach przejął działkę, wykorzystał nowe prawo, by wyciąć drzewa i krzewy w jednym z najbardziej zanieczyszczonych rejonów Warszawy – przekonują przedstawiciele Stowarzyszenia „Miasto jest nasze”, którzy protestowali wczoraj w miejscu zdarzenia.

– Ta rzeź drzew spowodowana jest w dużej mierze przez ustawę, tzw. ustawę ministra Szyszki, która jest niezwykle szkodliwa z punktu widzenia interesu społecznego. Tę ustawę jak najszybciej trzeba zablokować – podkreślał Karol Perkowski ze Stowarzyszenia „Miasto jest nasze”.

Niewykluczone, że sobotnia wycinka przy Nowogrodzkiej była naruszeniem obowiązujących przepisów. Ustawa zezwala bowiem na wycinkę w przypadku prywatnych posesji, a nie terenów deweloperskich, które w przyszłości zostałyby wykorzystane do celów gospodarczych.

– To jest ustawa, która powraca do tego, żeby zacząć myśleć o sprawach związanych z ochroną przyrody i dać obywatelowi możliwość tego, żeby decydował o tym, jak chce mieć urządzony swój ogród czy też wokół siebie. Jeszcze raz chcę powiedzieć: nie dotyczy to terenów leśnych, tereny leśne mają prywatne, swoje prawo. Nie dotyczy to również terenów deweloperskich – mówił prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

Argumenty ministra nie przekonują jednak polityków opozycji, którzy apelują o przywrócenie wcześniej obowiązującego prawa.

– To jest mordowanie żywego organizmu, to jest kompletny skandal i nawet trudno powiedzieć, czy jest to wstyd czy kompromitacja. To zamierzone działanie, które tak jak w soczewce pokazuje państwo PiS – akcentował Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Nowelizację ustawy o ochronie przyrody zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Dziś medialne doniesienia w tej sprawie potwierdziła rzecznik partii Beata Mazurek.

– Rzeczywiście potwierdzamy, że będzie składać nowelizację ustawy – mówiła rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Z poparcia obowiązujących przepisów nie wycofuje się minister Jan Szyszko. Nie wyklucza jednak zmian, jeśli dojdzie do wielkich protestów społecznych. Choć cała sprawa budzi sprzeciw wielu środowisk, nie rzutuje ona na liczbę drzew w skali całego kraju.

– W skali kraju – to też można powiedzieć, „ten minister to przecież rzeźnik drzew” – wycina się co najmniej ok. – liczę ok. 120-150 mln drzew, ale sadzimy ok. 2 miliardów – podkreśla minister środowiska, prof. Jan Szyszko.

Nowelizację ustawy o ochronie przyrody Sejm przyjął 16 grudnia ubiegłego roku. W ocenie resortu środowiska projekt znosi fikcję administracyjną, jest bardzo dobry z punktu widzenia prawa własności. Zgodnie z rozporządzeniem ministra, od 1 marca wycinanie drzew będzie zabronione. Rozpoczyna się bowiem okres lęgowy.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj