fot. wikipedia

Społeczny Ruch Obrony Puszczy Białowieskiej zaapelował do nowego ministra środowiska o podjęcie działań, które uchronią Puszczę przed dalszą degradacją

Społeczny Ruch Obrony Puszczy Białowieskiej apeluje do nowego ministra środowiska o jak najszybsze podjęcie działań, które uchronią Puszczę przed dalszą degradacją. Lokalna społeczność zaprasza ministra Michała Wosia do Puszczy Białowieskiej.

Na terenie Puszczy Białowieskiej jest już ponad 7 milionów metrów sześciennych martwych drzew. To efekt wstrzymania działań naprawczych, które miały zatrzymać rozprzestrzenianie się kornika drukarza.

– Ci wszyscy, którzy doprowadzili do tego stanu, tzw. pseudoekolodzy, a moim zdaniem ekoterroryści, ich w tej chwili w Puszczy Białowieskiej nie ma. Nie zabierają głosu – mówił Mieczysław Gmiter ze Społecznego Ruchu Obrony Puszczy Białowieskiej.

Jeśli nie zostaną podjęte konkretne działania, kornik drukarz zniszczy nie tylko Puszczę, ale także inne lasy wokół niej.

– Nie możemy pozwolić na to, żeby Puszcza Białowieska była dalej w takim stanie, w jakim jest; żeby nic się nie działo w tej Puszczy; żeby w dalszym ciągu była rujnowana, doprowadzona do całkowitej destrukcji – podkreślił Mieczysław Gmiter.

Mieszkańcy Puszczy zaprosili ministra Michała Wosia, który ma kierować Ministerstwem Środowiska, aby osobiście przekonał się o trudnej sytuacji.

– Niezależnie od tego zaproszenia i tak wybierałem się do Puszczy Białowieskiej, bo to zdecydowanie jedno z najważniejszych zadań nowego Ministerstwa Środowiska. (…) Stan Puszczy Białowieskiej jest na co dzień monitorowany. Leśnicy i przyrodnicy wspólnie podejmują odpowiednie działania, więc na pewno jest to jeden z tematów priorytetowych – zapewnił Michał Woś.

Działania Społecznego Ruchu Obrony Puszczy Białowieskiej popiera Ekologiczne Forum Młodzieży.

TV Trwam News

drukuj