fot. flickr.com

Sondaże: Duda zmniejsza stratę do Komorowskiego

Już za niespełna miesiąc odbędą się wybory prezydenckie. Ostatnie badania opinii publicznej potwierdzają, że dojdzie do drugiej tury, w której zmierzą się urzędujący prezydent popierany przez PO Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczoraj kandydaci zaprezentowali swoje nowe spoty wyborcze. Bronisław Komorowski w materiale stawia na bezpieczeństwo. Przypomina swoje spotkania z najważniejszymi politykami z całego świata.

– To nie kto inny, jak doradca urzędującego prezydenta mówił, że Bronisław Komorowski przyjaźni się z Wiktorem Janukowyczem. Gdzie jest dziś Wiktor Janukowycz? Ukrywa się w Moskwie – przypomniał poseł Marcin Mastalerek, rzecznik PiS-u.  

Andrzej Duda zapowiada z kolei ofensywę w kampanii i kolejne działania w powiatach. Chce również rozliczyć urzędującego prezydenta ze wszystkich jego niespełnionych obietnic. Wytyka Komorowskiemu zgodę na podniesienie wieku emerytalnego, podniesienie podatków, a także na bierność w sprawie zrównania dopłat polskich rolników ze średnią europejską.

– To hasło: „Obiecał i oszukał”, powinno być hasłem Bronisława Komorowskiego. Gdyby Bronisław Komorowski miał trochę wstydu, to nie oszukiwałby Polaków i nie mówiłby „zgoda i bezpieczeństwo”, tylko przypomniałby swoje obietnice – podkreślił poseł Mastalerek.

W środę Komorowski podsumuje pięć lat swojego urzędowania.

– Bronisław Komorowski mówi o realnych osiągnięciach prezydentury, a Andrzej Duda operuje tylko sloganami propagandowymi – komentował Tomasz Nałęcz – doradca prezydenta.

Ostatni sondaż TNS Polska daje Komorowskiemu 46 procentowe poparcie, a Dudzie 24 procentowe. Inne sondaże wskazują, że dwóch głównych kandydatów dzieli już tylko 10 procent poparcia.

– Następuje mobilizacja przede wszystkim centro-prawicowego elektoratu, który oczekuje nieco innych działań ze strony prezydenta. Tym samym wskazuje na to, że obecnie urzędujący prezydent ma coraz niższe poparcie – przede wszystkim ze strony tych osób, które nie do końca utożsamiają się z linią polityczną pana prezydenta – ocenił dr Andrzej Skowron.

Wszystko wskazuje na to, że odbędzie się druga tura. Duży spadek poparcia Komorowskiego przy jednoczesnym wzroście poparcia dla Dudy dostrzega cała scena polityczna.

– W tej chwili, w skutek tego, co robi, zbliża się do tego poparcia, jakie jest dla PiS. Natomiast żeby wygrać wybory, trzeba mieć trochę więcej – powiedział poseł PSL Stanisław Żelichowski.

– Bronisław Komorowski jest na najlepszej drodze, żeby przegrać te wybory – komentował poseł SLD Krzysztof  Gawkowski.

Z tego powodu Komorowski po raz kolejny próbuje dzielić Polaków na racjonalnych i radykalnych. Wczoraj wykorzystał do tego katastrofę smoleńską.

– Ten podział na Polskę racjonalną i radykalną dał o sobie znać w sposób bardzo bolesny, m.in. przez potwierdzenie, w moim przekonaniu, zasady, że gdy rozum śpi, budzą się upiory, także polityczne upiory – mówił Bronisław Komorowski.   

W sprawie Smoleńska prezydent może liczyć na poparcie swojego zaplecza politycznego z Platformy Obywatelskiej.

– Największa partia opozycyjna nie potrafi włączyć się do oficjalnych, narodowych obchodów, tylko ma własne. My to jakoś przyjmujemy i to mnie najbardziej boli, że opinia publiczna w ogóle już uznała, że to jest normalne – zaznaczyła Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Eksperci zastanawiają się również, czy publikacja wątpliwych stenogramów z ostatnich minut lotu Tupolewa była rzeczywiście przypadkowa.

– Ma to polityczny wymiar i jest obliczone na określony zysk, który w ramach tego chce pan prezydent, czy rządząca obecnie partia polityczna, uzyskać – ocenił dr Andrzej Skowron.

Bronisław Komorowski walczy o poparcie na wszystkich frontach. Dziś podpisał konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Na podpis pod tym szkodliwym dokumentem wprowadzającym do Polski niebezpieczną ideologię gender z niecierpliwością czekały środowiska lewackie.

 

TV Trwam News / RIRM

drukuj