fot. https://twitter.com/PKPIntercityPDP

„Solidarność” zapowiada walkę o PKP

„Solidarność” będzie walczyła o przyszłość polskich kolei. Ta zapowiedź bardzo mocno wybrzmiała podczas uroczystości z okazji 45. rocznicy strajku kolejarzy we Wrocławiu.

45 lat temu w świetlicy Lokomotywowni PKP Wrocław Główny – kolejarska „Solidarność” rozpoczęła strajk głodowy. Komunistyczne władze zlekceważyły ich postulaty. Do Wrocławia przyjechali wówczas kolejarze z całej Polski. Ta spektakularna głodówka zakończyła się zwycięstwem.

– Na taką skalę ogólną w całej Polsce, no to była chyba jedna, jedyna, która zaskoczyła i władzę, i udało się nam podpisać porozumienie. Pamiętam, jak to było, bo byłem asystentem przy podawaniu tych dokumentów, kiedy oni podpisywali. No i po podpisaniu tego porozumienia wicepremier Maciej Kopeć złapał się za głowę, co on tutaj narobił, jakie on tu podpisał porozumienie – mówił Mieczysław Rzepecki, uczestnik strajku.

PKP było wówczas największym pracodawcą zrzeszającym kilkaset tysięcy pracowników. Władze przestraszyły się kolejarzy. Głodówka trwała kilka dni.

– Uważa się, że głodówka kolejarzy była momentem przełomowym w rozbudowie, w budowie struktur „Solidarności” na kolei. Wszyscy kolejarze, pracownicy w całej sieci PKP przekonali się, że „Solidarność” jest tym związkiem, podmiotem, który z pełną determinacją będzie walczył o ich postulaty, ale nie chodziło tylko o postulaty ekonomiczne, płacowe, ale chodziło też o godność pracownika, ale też wszyscy doskonale wiemy, że najważniejszym celem „Solidarności” było wywalczenie jak największego skrawka wolności dla wszystkich Polaków – wskazał dr Kamil Dworaczek, dyrektor IPN Wrocław.

W niedzielę we Wrocławiu odbyły się uroczystości rocznicowe.

– Wiemy doskonale, że w tamtych czasach ten czyn i taka postawa wiązały się z wielkim ryzykiem dla protestujących, dla ich rodzin. Dzisiaj dziękujemy Wam za to Wasze ryzyko i Waszą odwagę – podkreślił ks. bp Jacek Kiciński CFM, biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.

Specjalny list do uczestników uroczystości wystosował prezydent Karol Nawrocki. Przypomniał w nim, że wystąpienie kolejarzy spotkało się z wielkim poparciem społecznym.

– Spektakularna głodówka zakończyła się zwycięstwem, które wlało w serca Polaków nadzieję i poczucie zbiorowej siły. Był to niezwykle ważny moment w walce o wolną, demokratyczną i sprawiedliwą Polskę – odczytała Beata Kempa, doradca prezydenta RP.

W tej walce Polacy mogli liczyć na papieża Jana Pawła II.

– Obudził w nich gen wolności – zrealizował się w postaci strajków najpierw lipcowych, powstaniem NSZZ „Solidarność” – powiedział dr hab. Karol Polejowski, pełniący obowiązki prezesa IPN.

Rocznica była okazją do refleksji nad obecną sytuacją na kolei.

– Dziś niestety historia zatacza niepokojące koło.  – zauważył Zdzisław Jaśkiewicz, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.

W trudnej sytuacji jest m.in. PKP Cargo, ale też PKP Polskie Linie Kolejowe.  Wiele osób straci pracę.

– Następują tzw. optymalizacje zatrudnienia – to są niedobre rzeczy. Nie można wyrzucać zakładów ludzi, którzy służą temu zakładowi. W trudnej sytuacji jest m.in. PKP Cargo, ale też PKP Polskie Linie Kolejowe – akcentował Kazimierz Kimso, przewodniczący Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”.

W trakcie uroczystości bardzo mocno wybrzmiała zapowiedź, iż „Solidarność” będzie walczyła o przyszłość polskich kolei.

– Ludzie, którzy często całe życie poświęcili kolei, są dziś często pozostawieni sami sobie. „Solidarność” nie zostanie obojętna wobec tych ataków. Nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej kolei, likwidowanie miejsc pracy i marginalizowanie regionów, których rozwój zawsze był związany z transportem kolejowym – oznajmił Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

„Solidarność” podkreśliła, że coraz większy niepokój budzi fakt, iż obecny rząd nie chce prowadzić dialogu społecznego, lekceważy głos pracowników i związków zawodowych. To bardzo niepokoi, bo polskie koleje pełnią szczególną rolę w systemie bezpieczeństwa naszego kraju.

– Obecne władza jest nieodpowiedzialna. Dzisiaj to wybrzmiało we Wrocławiu. Nie odpowiedzialnie podejmuje sprawy polskiej kolei, a to jest bardzo poważny sektor naszego bezpieczeństwa – mówiła Beata Kempa, doradca prezydenta.

Dlatego, jak zapowiedziała minister Beata Kempa, prezydent Karol Nawrocki nie podpisze żadnej ustawy, które będzie uderzała w PKP.

TV Trwam News

drukuj