fot. PAP

Solidarność oczekuje na ostateczną wersję programu restrukturyzacji

Solidarność w Kompanii Węglowej oczekuje na ostateczną wersję programu restrukturyzacji, którą zarząd skieruje do konsultacji Radzie Nadzorczej. Związkowcy chcą się dowiedzieć czy zarząd uwzględnił sugestie strony społecznej.

Przypomnijmy, mimo wypracowanych wstępnych uzgodnień, nie doszło do podpisania porozumienia zarządu ze związkowcami. Związek Zawodowy „KADRA” nie zgodził się na uzgodniony projekt. Spowodowało to zakończenie konsultacji.

Jednak Rada Nadzorcza, zanim przyjmie ostateczną treść programu restrukturyzacji KW, spotka się ze związkami. Prawdopodobnie – jak mówi Jarosław Grzesik, przewodniczący Kompanii Węglowej – do takich rozmów dojdzie 31 stycznia.

W zależności jak będzie wyglądała ostateczna wersja dokumentu, „S” będzie spotykać się w gronie sztabu protestacyjno-strajkowego i podejmować dalsze decyzje – informuje związkowiec. Jednocześnie dodaje, że sytuacja jest bardzo trudna.

– Wszystkie elementy, poza sprzedażą kopalni Knurów-Szczygłowice, gdzie była totalna rozbieżność, jeżeli chodzi o nasze rozmowy. W pozostałych elementach zarząd był skłonny, żeby ustąpić i dogadać się. Akcja protestacyjna z naszej strony przeciwko zarządowi spotka się od razu z medialną nagonką ze strony zarządu na związki zawodowe, że przeciwko komu my protestujemy, skoro zarząd chciał ustąpić i od pewnych elementów programu mógł się wycofać, a tak naprawdę winą związku zawodowego jest to, że do tego nie doszło. Jesteśmy w trudnej sytuacji – zaznaczył Jarosław Grzesik.

Przewodniczący „S” w Kompanii Węglowej przypomniał, że Rada Pracowników KW złożyła negatywną opinię.         Podkreślił, że sprzedaż kopalni Knurów-Szczygłowice jest działaniem na szkodę spółki, a pieniądze pozyskane z tego tytułu zostałyby wykorzystane w krótkim czasie. W całym górnictwie potrzebne są długofalowe działania rządu – mówi.

– To wygląda tak, jakby właściciel, którym jest państwo polskie celowo prowadził takie działania, bądź zaniechał pewnych działań, aby doszło do prywatyzacji górnictwa. Wydaje się olbrzymią ilość koncesji na rozpoznawanie i wydobywanie złoża firmom prywatnym, wiele firm z udziałem kapitału zagranicznego takie właśnie zezwolenia otrzymało. Jeżeli takie kopalnie powstaną, to trzeba powiedzieć, że będą to podmioty, które będą pracowały bez żadnych układów zbiorowych pracy, na pewno bez związków zawodowych, a pracownicy będą pracować za „miskę ryżu” – podkreśla Jarosław Grzesik.

W ubiegłym roku KW straciła na sprzedaży węgla ponad 1 mld zł. Cena zbytu węgla w porównaniu do 2012 r. spadła w KW o 15,6 proc., co się przełożyło na mniejsze o ok. 1 mld zł przychody. Obecnie na zwałach leży ponad 4,1 mln ton niesprzedanego węgla o wartości ok. 1 mld zł. Dzięki programowi restrukturyzacji spółka ma odzyskać rentowność operacyjną w dwa lata.

RIRM

drukuj