fot. PAP/ Marcin Bielecki

Śledztwo ws. szkody majątkowej w MSR Gryfia

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi śledztwo w sprawie szkody majątkowej  wyrządzonej przez zarząd Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Według ustaleń prokuratury chodzi o szkodę majątkową w wysokości co najmniej 1,5 mln zł. Miało do niej dojść w okresie od czerwca 2013 r. do października 2015 r.

Podstawą wszczęcia śledztwa było m.in. zawiadomienie posła Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Zaremby.

Jerzy Gerth, przewodniczący międzyzakładowej organizacji związkowej „Solidarność’80” Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia, przypomina, że związkowcy wielokrotnie alarmowali – m.in. władze państwowe – o nieprawidłowościach do których dochodziło w stoczni. Jednak bezskutecznie.

– Musiał się zmienić klimat polityczny w Polsce, żeby ewentualnie teraz szukać winnych. Uważam, że tych winnych należałoby znaleźć i nie tylko – jak to się mówi – powyrzucać czy odstawić od życia politycznego, ale również rozliczyć to wszystko. Stoczni remontowej „Gryfia”, zakładom w Świnoujściu i Szczecinie zrobiono wielką krzywdę. To są odczucia strony społecznej, która od dawna o tym mówiła – podkreśla Jerzy Gerth.

W grudniu odwołano z funkcji prezes firny Hannę Hanć. Zarząd kierowany przez nią krytykowali związkowcy. Uważali oni, że outsourcing części usług powoduje straty zamiast zysków.

Nieco ponad 80 proc. akcji Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia należy do funduszu Mars, kontrolowanego przez Skarb Państwa za pośrednictwem Agencji Rozwoju Przemysłu.

Morska Stocznia Remontowa Gryfia od ponad 15 lat jest producentem konstrukcji stalowych offshore. Powstała ona po połączeniu dwóch stoczni remontowych w Świnoujściu i Szczecinie.

RIRM

drukuj