fot. flickr.com

Skarga kasacyjna dot. wyroku ws. szkalowania Polaków przez Hansa G.

W tym tygodniu do sądu ma trafić skarga kasacyjna w procesie cywilnym przeciwko Hansowi G., który używał mowy nienawiści wobec Polaków. Sprawę wytoczyła niemieckiemu przedsiębiorcy jego była pracownica Natalia Nitek-Płażyńska.  

Sąd pierwszej instancji nakazał mężczyźnie przeproszenie kobiety oraz zobowiązał do wpłaty 50 tys. zł na Muzeum w Piaśnicy. Pełnomocnik Hansa G. odwołał się jednak od wyroku.

Sąd drugiej instancji orzekł z kolei, że obie strony muszą się wzajemnie przeprosić i zapłacić po 10 tys. zł na cele społeczne. Dodatkowo skarżąca miałaby pokryć koszty sądowe w wysokości 5 tys. zł.

Natalia Nitek-Płażyńska nie zgadza się z tym wyrokiem i zamierza jeszcze w tym tygodniu złożyć skargę.

– Sąd wskazuje, że ja zachowałam się w sposób niegodny, nagrywając swojego pracodawcę. W ogóle nie uwzględnia tego, że w tej sytuacji był interes publiczny, bo chodziło o nawoływanie do zabijania Polaków. W ogóle tego elementu nie uwzględnia i napiętnuje najbardziej moją osobę, każąc mi przepraszać w mediach społecznościowych, żeby przez 30 dni ta informacja „wisiała” w tych mediach. Czyli tak naprawdę dostaję wymiar kary o wiele cięższy, ja osoba, która ujawniła bardzo naganne, wręcz bulwersujące zachowania Niemca. Natomiast jego sąd ukarał w sposób absolutnie minimalny za to, co zrobił i też relatywizuje w pewien sposób jego zachowanie – wyjaśnia Natalia Nitek-Płażyńska.

O Sprawie Hansa G. zrobiło się głośno w 2016 roku, gdy w mediach opublikowano nagranie, na którym słychać, jak mężczyzna mówi m.in., że nienawidzi Polaków, czy że zabiłby wszystkich Polaków.

RIRM

drukuj