fot. PAP

Sienkiewicz widział się z premierem dzień po rozmowie z Belką

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz spotkał się z premierem na drugi dzień po słynnej rozmowie z szefem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką. O sprawie napisał jeden z portali.

W trakcie rozmowy Sienkiewicza z Belką, do ministra zadzwonił szef Kancelarii Premiera. Ma to miejsce chwilę po tym, jak szef MSW tłumaczył, że dodrukowanie pieniędzy będzie potrzebne już w 2014 r., żeby Platforma Obywatelska wygrała wybory parlamentarne. Jacek Cichocki poinformował ministra, że jest wezwany  na poranne spotkanie z Donaldem Tuskiem. Premier zaprzeczał, by kogoś wysyłał na spotkanie. Jednak przyznał, że Sienkiewicz relacjonował mu spotkanie z Belką.

To po tej kolacji prace nad nowelą ustawy o NBP nabrały tempa.
Poseł Jan Dziedziczak powiedział, że sytuacja ta potwierdza troskę obecnego rządu jedynie o interes wyborczy.

Premier Tusk, jak wynika z ujawnionych informacji, mógł o tym wiedzieć. Wiele na to wskazuje, stąd te przeciwne, nerwowe decyzje, nieodwołanie ministra Sienkiewicza i haniebna akcja wkroczenia prokuratury, policji oraz służb specjalnych i pacyfikowania redakcji, która ujawniła taśmy i zapowiedziała, że ujawni następne. Gra może być nie tylko o to, czy politycy platformy stracą władzę czy nie, ale również o to, czy za kilka lat będą oni na wolności. Być może nagrana wiedza jest aż tak bulwersująca, kompromitująca – stwierdza poseł Jan Dziedziczak.

Jeden z dzienników poinformował, że „Wprost” jest w posiadaniu kolejnych nagrań rozmów, m.in. byłego rzecznika rządu Pawła Grasia, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, byłego Ministra Finansów Jacka Rostowskiego i Ministra Skarbu Włodzimierza Karpińskiego.

RIRM

drukuj