fot. https://pixabay.com/

Serbia: tysiące osób domagało się na ulicach Belgradu przyspieszonych wyborów

Tysiące osób domagało się w piątek na ulicach stolicy Serbii, Belgradu, organizacji przyspieszonych wyborów. Studenci, którzy od ponad pół roku organizują w kraju masowe demonstracje, zażądali wcześniej w maju rozpisania wyborów, które miałyby rozwiązać panujący w Serbii kryzys polityczny.

Uczestnicy marszu „Chcemy wyborów” zgromadzili się przed starym dworcem kolejowym w Belgradzie, gdzie zostawili czerwone ślady dłoni – symbol protestów, a następnie przeszli centralnymi ulicami serbskiej stolicy.

Demonstranci przemaszerowali m.in. przed siedzibą prokuratury generalnej, by – jak podkreślili organizujący wydarzenie studenci – przypomnieć jej pracownikom, aby „wzięli się do roboty”.

Studenci wezwali wcześniej w tym tygodniu do organizacji w najbliższy weekend kilku manifestacji w różnych miastach Serbii.

Protestujący zarzucają władzom korupcję i zaniedbana, które doprowadziły – ich zdaniem – do tragedii na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie w listopadzie 2024 roku. W jej wyniku zginęło 16 osób. Serbscy studenci, inicjatorzy protestów i akcji organizowanych w wielu miastach Serbii i poza krajem, dołączyli w maju do swoich postulatów żądanie organizacji przyspieszonych wyborów.

Prezydent Aleksandar Vuczić od czasu ogłoszenia żądania mówił, że studenci „nie będą musieli na wybory długo czekać”, a następnie, że zostaną one przeprowadzone za „półtora roku”. Planowo powinny się odbyć do końca 2027 roku.

PAP

drukuj