fot. PAP/Marcin Obara

Senat zdecydował w sprawie podatku od paliw

Senat nie zaproponował poprawek do ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Za uchwałą o przyjęciu przepisów głosowało 59 senatorów, 31 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa trafi do prezydenta.

Premier zapowiedział, że po podpisaniu ustawy rząd sfinansuje program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”. W lipcu podobną ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował już do Trybunału Konstytucyjnego.

Wobec tego, jak ocenił ekonomista prof. Bartosz Michalski trudno uznać, że rząd szukał realnego rozwiązania problemu wysokich cen paliw.

– W ten sposób premier Tusk szuka sobie wygodnej wymówki, że to prezydent blokuje aktywność rządu i rzuca kłody pod nogi w poszukiwaniu właśnie takich sensownych rozwiązań. Prezydent cofnął ustawę i jej nie podpisał z uwagi na to, że działała ona wstecz, a to z kolei godzi w podstawową zasadę państwa prawa, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz. Więc w momencie, gdy szukamy takich rozwiązań, być może trzeba byłoby przemyśleć na przykład opodatkowanie tych nadzwyczajnych zysków od października, a w międzyczasie szukać innych sposobów na to, by zbudować większe przekonanie co do wiarygodności działań rządu – zauważa.

Podczas prac w Senacie, odrzucone zostały poprawki PiSu. Pierwsza dotyczyła terminu obowiązywania ustawy od 1 listopada br. a druga – przekazywania wpływów z podatku ustawowo na obniżkę cen paliw.

Ostatecznie przyjęta przez parlament ustawa różni się od poprzedniej tym, że podatek będzie naliczany od marca br. do marca przyszłego roku. Pierwotnie okres ten miał obowiązywać do końca grudnia 2026 r.

RIRM

drukuj