fot. PAP/Tomasz Gzell

Senat debatuje nad nowelizacją tzw. ustawy antysmogowej

W Senacie trwa debata nad tzw. ustawą antysmogową. Według niej, to  sejmiki wojewódzkie, za pomocą uchwał, będą mogły określać rodzaj i jakość paliw stałych dopuszczonych do stosowania i parametry techniczne lub parametry emisji urządzeń do spalania. Nowelizacja ma też ograniczyć stawianie ekranów akustycznych przy polach i lasach.

Krytycznie ustawę ocenia Prawo i Sprawiedliwość. Według partii, koszty walki ze smogiem będą w efekcie przerzucone na najbiedniejszych mieszkańców. Senator Bogdan Pęk z PiS-u wskazywał też na pośpieszne procedowanie ustawy.

– W opinii biura legislacyjnego zapisano, że w tak krótkim czasie – a był na to jeden dzień – biuro legislacyjne nie jest w stanie wydać obiektywnej, wiążącej opinii w stosunku co do ustawy. Tego rodzaju przypadków nie można tolerować, bo prowadzi to do przymusowego uchwalania złych ustaw, których skutki ponoszą potem ludzie. Następna kwestia, która zresztą była praprzyczyną odrzucenia przez sąd administracyjny projektu samorządowego, to sprawa definicji paliw. To jest zasadnicza kwestia, bo tej definicji nadal nie ma w tej ustawie, tak sformułowanej, żeby nie było potem wątpliwości. Moim zdaniem ustawa w tym kształcie nie powinna być wypuszczona przez wysoką izbę, stąd wnioskuję o jej odrzucenie – uzasadniał senator.

O uchwalenie ustawy apelował m.in. Polski Alarm Smogowy. Przekonywał, że nowe przepisy dadzą samorządom narzędzia do walki o czystsze powietrze, m.in. przez stopniowe wyeliminowanie najbardziej zanieczyszczających kotłów i pieców.

Zgodnie z raportami międzynarodowych instytucji – w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera rocznie 45 tys. osób. Na świecie może to być nawet ponad 3,5 mln osób.

Na konieczność walki z zanieczyszczeniami wskazywała także Najwyższa Izba Kontroli, która podała w raporcie, że Polska od lat ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w UE.

RIRM

drukuj