PAP/Mateusz Marek

Senacka komisja rolnictwa zajęła się tzw. Piątką dla zwierząt. J.M. Jackowski: Polskiej wsi została wyrządzona ogromna krzywda, tysiące polskich rolników zostało obrażonych, przedstawianych jako mordercy zwierząt

Podczas posiedzenia senackiej komisji rolnictwa senatorowie PiS zapowiedzieli poprawki do tzw. Piątki dla zwięrząt, w tym usunięcie ograniczenia uboju rytualnego. Jan Maria Jackowski (PiS) wyraził ubolewanie, że w Sejmie nie odbyła się poważna debata na temat noweli.

Senacka komisja rolnictwa i rozwoju wsi w czwartek przez prawie siedem godzin rozpatrywała tzw. Piątkę dla zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra, ogranicza ubój rytualny tylko do potrzeb polskich gmin wyznaniowych i nadaje dodatkowe prawa organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt. Oprócz druku noweli senatorowie otrzymali kilkadziesiąt opinii na jej temat od organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, od tych zajmujących się hodowlą czy przetwórstwem mięsnym oraz kilkanaście uwag obywatelskich.

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) poinformował, że głosowania nad poprawkami odbędą się dopiero bezpośrednio przed zaplanowanym na 13 października posiedzeniem Senatu.

Długą listę uwag i zastrzeżeń do noweli przygotowało Biuro Legislacyjnego Senatu. Według przedstawiciela Biura wydaje się nieracjonalne, aby np. przepisy ograniczające ubój rytualny zaczynały obowiązywać już 30 dni po wejściu nowelizacji w życie, natomiast przepis o rekompensatach dla przedsiębiorców z tego tytułu – dopiero po 12 miesiącach.

„Vacatio legis powinno być wyważone” – argumentował legislator.

Oprócz uwag redakcyjnych i o charakterze legislacyjnym, przedstawiciel senackiego Biura Legislacyjnego mówił też o licznych wątpliwościach, nawet konstytucyjnych, wynikających z ogólności i braku precyzji przepisów nowelizacji, np. braku wytycznych do upoważnienia ustawowego, co powoduje niezgodność z konstytucją.

Poseł Konfederacji Michał Urbaniak apelował „do sumień senatorów”.

„Analitycy, juryści czy też biuro legislacyjne w zasadzie nie zostawiają suchej nitki na tej ustawie o ochronie zwierząt, jeśli chodzi o jej poprawność, spójność. Więc, cóż można powiedzieć, że ta ustawa mogłaby trafić po prostu do śmieci i nic by się nie zmieniło w Polsce. I może i byłoby lepiej” – oświadczył.

Senator Jan Maria Jackowski (PiS) wyraził ubolewanie, że „w Sejmie nie odbyła się poważna debata” na temat noweli. Wyraził nadzieję, że Senat w toku prac wypracuje taką formę tej ustawy, która będzie do przyjęcia. Ocenił, że „polskiej wsi została wyrządzona ogromna krzywda”, ponieważ – jak mówił – „tysiące polskich rolników zostało obrażonych, przedstawianych jako mordercy zwierząt”.

„Mam nadzieję, że rząd zmodyfikuje swoje stanowisko, tym bardziej, że kwestia uboju rytualnego ma, poza wymiarem gospodarczym, wymiar światopoglądowy i międzynarodowy. Tu potrzebna jest głębsza refleksja” – stwierdził.

Również zdaniem senatora Macieja Łuczaka (PiS) zapisy noweli, które są najważniejsze dla polskiego rolnictwa wymagają głębszego zastanowienia. Wskazał na ograniczenie uboju rytualnego, zakaz hodowli zwierząt na futra oraz nadawanie dodatkowych uprawnień organizacjom pozarządowym, zajmującym się ochroną zwierząt. Maciej Łuczak zgłosił dwie poprawki – jedna dotyczy usunięcia ograniczenia uboju rytualnego, druga usuwa zbyt wysokie uprawnienia dla organizacji pozarządowych.

Senator ocenił również, że przy ogólnoświatowym zmniejszającym się popycie na wyroby m.in. ze skóry, zapis o zakazie hodowli zwierząt futerkowych można zachować, ale z przedłużeniem vacatio legis do 6 lat i z zagwarantowaniem odpowiednich rekompensat.

„Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni tą ustawą” – oświadczył senator Zdzisław Pupa (PiS).

„Ta ustawa ingeruje nie tylko w wiele aspektów rolniczych, ale również mieszkańcy miasta są nią dotknięci, mieszkańcy wiosek, hodowcy psów, kotów, drobnego inwentarza” – mówił. Jak ocenił, wejście noweli w życie spowoduje likwidację działów polskiej gospodarki, które dotychczas służyły obywatelom.

Senator Jacek Włosowicz (PiS) krytykował zakaz hodowli zwierząt na futra oraz ograniczenie uboju rytualnego, podkreślając, że wzrost PKB jest powodowany m.in. wzrostem eksportu.

Przedstawiciele branży hodowców zwierząt futerkowych podkreślali na posiedzeniu komisji, że nie są w stanie odzyskać zainwestowanych pieniędzy nawet jeśli kilkakrotnie zostałoby wydłużone wprowadzone dla zakazu ich działalności 12-miesięczne vacatio legis. Domagali się przeważnie całkowitego zniesienia propozycji zakazu, albo odszkodowań na poziomie średniej UE. Podkreślali też, że szacunki autorów ustawy co do zatrudnienia w branży są znacząco zaniżone ze względu na specyfikę składania sprawozdań o typie działalności.

Z kolei przedstawiciele branży mięsnej wskazywali na straty, jakie poniosą z powodu zakazania uboju rytualnego na eksport. Podkreślali, że to zamknięcie się na rynek liczący ponad 2,5 mld odbiorców – muzułmanów. Podnosili, że straty poniosą nie tylko sprzedawcy mięsa, ale i hodowcy, więc zapisy o rekompensatach tylko dla tych pierwszych są daleko niewystarczające

Padały m.in. pytania o regulacje dotyczące chowu na wolnym wybiegu, gdy np. wiele zwierząt, jak owce, bydło czy konie w ten sposób się hoduje i nie potrzebują one warunków, o jakich mówi ustawa. Hodowcy psów kwestionowali z kolei praktyczny monopol niektórych organizacji kynologicznych.

Wiele głosów krytycznych skierowano pod adresem uprawnień, jakie mają otrzymać organizacje, zajmujące się opieką nad zwierzętami. Nawet przedstawiciel jednej z nich, także krytykując zapisy ustawy, stwierdził, że efektem przyjętych przez Sejm regulacji będzie powszechna wrogość wobec tych organizacji.

Zaproszeni na posiedzenie komisji zaproponowali cały szereg poprawek, którymi senatorowie obiecali się zająć i ewentualnie zgłosić w trakcie dalszych prac.

PAP/radiomaryja.pl

drukuj