Sejmowa komisja wysłuchała informacji ws. SKOK-ów

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych wysłuchała informacji dotyczącej postępowań w związku z rzekomymi nieprawidłowościami występującymi w SKOK-ach.

Posiedzenie odbyło się na wniosek posłów PO, w trybie niejawnym. Sprawa dotyczy listu szefa KNF-u do najważniejszych osób w państwie, w tym premier Ewy Kopacz.

Poseł Beata Szydło, wiceprezes PiS-u, podkreśliła, że kolejna trzecia już komisja w sprawie SKOK-ów jest spektaklem politycznym przegotowanym przez PO.

– Ja będę wnioskowała na prezydium komisji przede wszystkim o to, żeby ta komisja była jawna. Uważam, że jeżeli mamy wyjaśniać sprawę SKOK-ów, jeżeli strona rządząca – PO i PSL podnoszą w tej chwili głos, że w SKOK-ach jest coś nie tak, to pokażmy to ludziom. Niech mają prawo się o tym dowiedzieć. Nie róbmy spektaklu utajniając to posiedzenie – powiedziała poseł Beata Szydło.  

Szef KNF-u Andrzej Jakubiak napisał w liście m.in. do premier Ewy Kopacz, że majątek Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, który mógłby posłużyć do ratowania kas, wyprowadzono poza strukturę SKOK-ów.

Gdańska prokuratura apelacyjna prowadzi postepowanie w sprawie podejrzenia nieprawidłowości w trakcie likwidacji fundacji.

Do CBA trafi natomiast wniosek PiS-u o zbadanie sprawy wykupu jednego z warszawskich mieszkań komunalnych w Warszawie przez szefa KNF-u Andrzeja Jakubiaka.

Były wiceprezydent stolicy chciał wykupić od władz lokal, który pozwoliłby mu na powiększenie obecnego mieszkania. Jeszcze nie tak dawano był on zasiedlony. W styczniu 2013 roku, po spisie lokali, mieszkanie przekwalifikowano na tzw. lokal niesamodzielny.

Metr mieszkania położonego w centrum wyceniono na 3800 zł. Średnia w tej okolicy to ponad 10 tys. zł.

Poseł Jacek Sasin podkreślił, że mogło dojść do korupcji.

– Zadziwiające są tutaj działania urzędników miasta stołecznego Warszawy, którzy zachowują się tak, jakby realizowali prywatne zlecenie byłego wiceprezydenta Warszawy i osoby ważnej w establishmencie PO. Tak jakby podejmowali kolejne decyzje w ten sposób, aby ten lokal mógł w szybkim tempie, po niezwykle atrakcyjnych cenach, znaleźć się w posiadaniu pana prof. Jakubiaka i powiększyć jego lokal mieszkalny. Nie widzę w tej sytuacji innej możliwości – jako funkcjonariusz publiczny – jak zwrócenie się do CBA, i to uczynię – powiedział poseł Jacek Sasin.  

Na razie radni zablokowali sprzedaż lokalu. Skierowali sprawę do komisji rewizyjnej.

RIRM

drukuj