(fot.PAP)

W przyszłym tygodniu Sejm zajmie się budżetem na 2013 r.

Parlament może pracować nad ustawą cztery miesiące. Szczegółowy harmonogram prac ustali sejmowa Komisja Finansów Publicznych.

Przyjęty przez rząd projekt budżetu na przyszły rok zakłada, że deficyt nie przekroczy 35,5 mld zł. Polska gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2,2 procent, a średnioroczna inflacja wyniesie 2,7 procent. Założono również, że realny wzrost wynagrodzeń sięgnie 1,9 procent.

To jest bardzo schematyczny dokument, brakuje w nim jakiegokolwiek planu poważnych zmian dla poprawy sytuacji gospodarki w kraju – mówi członek komisji finansów publicznych poseł Wiesław Janczyk.

Nie ma na dzisiaj zapisów, które mogłyby powiedzieć, że rząd pobudza gospodarkę. Raczej mamy do czynienia z dokręcaniem śruby. Mamy zamrożony płat w administracji i niewielkie wzrosty. To co najbardziej martwi to jednak fakt, że nie mamy zmniejszenia deficytu. Rząd jakby dalej w beztroski sposób zadłuża nasz kraj. Przypomnę, że w tej chwili koszty obsługi tego długu to 43 miliardy złotych. Całość tego zadłużenia to 845,8 miliarda złotych; na koniec 2012 roku planuje się dalszy jego wzrost. Wartość tej kwoty niemal w połowie została wygenerowana w ciągu ostatnich 5lat. – powiedział poseł.

Brakuje również zapisów, które mogłyby poprawić chociażby sytuację rolników.

Poseł zauważa, że w budżecie brakuje takich kwot z których moglibyśmy wnioskować, że będą preferencje np. w zakresie wykupu ziemi przez polskich rolników.

– Za 4 lata  zbliża się okres, kiedy kończy się okres ochronny. Obywatele innych krajów będą mogli kupować również ziemie na naszym rynku,   natomiast dopłaty do kredytów  preferencyjnych również na zakup ziemi ale też innych kredytów  klęskowych w  bieżącym roku są na bardzo minimalnym poziomie. Nie ma planu wzrostu tej pomocy rządowej a jest to bardzo ważny sektor producentów, twórców na rynku żywnościowym w Polsce. – zaznaczył poseł Wiesław Janczyk.

 

 

RIRM

drukuj