fot. PAP/Mateusz Marek

Sejm – z poprawkami – uchwalił budżet na przyszły rok z deficytem w wysokości 82,3 mld zł

Sejm uchwalił budżet na 2021 r. Deficyt ma wynieść 82,3 mld zł. Wcześniej upadł wniosek Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie budżetu w całości. Do ustawy zgłoszono kilkaset poprawek. Ostatecznie wprowadzono kilkanaście z nich.

Sprzeciw opozycji wywołała wcześniej propozycja łącznego głosowania najpierw poprawek, zarekomendowanych do przyjęcia przez Komisję Finansów Publicznych, a później tych propozycji, które komisja chciała odrzucić. W efekcie ws. przyszłorocznej ustawy budżetowej odbyły się cztery głosowania.

Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych poseł PiS-u Henryk Kowalczyk wyjaśnił, że składane przez opozycji wnioski powodowały obstrukcję pracy parlamentu.

– Jeśli mamy złożone 700 poprawek w pierwszym czytaniu, komisja to przepracowała przez dwa pełne dni i później zgłasza się ponad 600 wniosków w większości do głosowania na Sali plenarnej, to ja rozumiem, że chce się opóźnić przyjęcie budżetu, bo to będzie trwało cztery pełne dni. Stąd taki wniosek – tłumaczył Henryk Kowalczyk.

Polityk odniósł się także do założonego w budżecie deficytu na poziomie 82,3 mld. Powiedział, że jest on konieczny, aby utrzymać gospodarkę w ruchu, nie możemy cofać takich programów jak 500 Plus i jednocześnie musimy dbać o rozwój.

– Myślę, że on jest umiarkowany, odpowiedzialny i na te czasy spokojnie do przyjęcia. Tym bardziej, że deficyty porównywalnej wielkości były za rządów Platformy Obywatelskiej i nie było żadnej tego typu klęski. Mówienie, że on teraz jest tragiczny, jest absolutnym nadużyciem, tym bardziej, że tak naprawdę zmniejszyliśmy zadłużenie w stosunku do PKB przez ostatnie lata – podkreślił Henryk Kowalczyk.

W ustawie budżetowej na 2021 r. założono też, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 4 proc., a średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniesie 1,8 proc.

RIRM

drukuj