fot. pixabay.com

Sejm przyjął wczoraj nowelizację wprowadzającą estoński CIT

Sejm przyjął wczoraj nowelizację wprowadzającą estoński CIT, którego istotą jest przesunięcie czasu poboru podatku na moment wypłaty zysków z przedsiębiorstwa. Z estońskiego CIT-u będzie mogło skorzystać 200 tys. firm. To ponad 90 proc. aktywnie działających tzw. „citowców”.

Właściciel firmy będzie mógł wybrać, czy chce skorzystać z nowego rodzaju opodatkowania, czy woli rozliczać się na starych zasadach.

Zgodnie z ustawą, z nowego opodatkowania będzie mogła skorzystać spółka kapitałowa lub akcyjna, w której udziałowcami są wyłączenie osoby fizyczne.

Wiceminister finansów Jan Sarnowski mówił w Sejmie, że proponowane rozwiązanie to maksymalne ułatwienie dla tych firm.

– Całość regulacji wzorowana jest jeden do jednego na rozwiązaniach, które funkcjonują w Estonii. Firmy, które wejdą w ten system, zamiast 278 stron regulacji CIT-owskich, będą musiały korzystać tylko z 20 stron regulacji opisujących estoński CIT. 15 z nich opisuje zasady wejścia i wyjścia, a 5 środkowych są tymi, do których firmy, będąc w estońskim podatku CIT przez 4-12 lat albo i więcej, będą stosować na co dzień. To jest maksymalnie uproszczone rozwiązanie, które pozwoli na to, żeby roczny czas rozliczenia CIT-u trwał dla mniejszych firm nie 59 godzin, tak jak jest teraz, tylko 5 godzin – mówił Jan Sarnowski.

Posłowie w głosowaniu odrzucili poprawkę Lewicy, która umożliwiłaby skorzystanie z estońskiego CIT spółdzielniom. Resort finansów chce przeprowadzić z reprezentantami spółdzielni konsultacje i planuje, że ta forma opodatkowania będzie im umożliwiona od początku 2022 r.

 

RIRM

drukuj