Sala Kongresowa w Warszawie do modernizacji
Blisko 400 mln zł – tyle ma kosztować remont Sali Kongresowej w Warszawie. Władze stolicy próbują ją zmodernizować od dziewięciu lat.
Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie i znajdująca się w nim Sala Kongresowa to komunistyczne relikty. To tu odbywał się ostatni zjazd PZPR. Z remontem od 2014 r. zmaga się warszawski ratusz.
– Remont trwa już ponad dziewięciu lat i jego końca nie widać. Świadczy to o tym, że ci, którzy decydowali o kwotach przeznaczonych na ten remont, kompletnie rozmijali się z rzeczywistością – wskazał Paweł Lisiecki, burmistrz warszawskiej dzielnicy Praga-Północ latach 2014–2016, poseł PiS.
Dla porównania remont sali trwa znacznie dużej niż budowa strategicznych inwestycji, jak np. przekop Mierzei Wiślanej. Prezydent Warszawy zasłania się zbyt dużymi kosztami remontu. W 2015 r. sięgały one 45 mln zł dziś to prawie 400 mln złotych. Rafał Trzaskowski liczy, że po przejęciu władzy przez opozycję pieniądze do stołecznej kasy będą płynęły szerokim strumieniem.
– Uznaliśmy po tylu latach, spodziewając się, że sytuacja budżetu miasta się radykalnie poprawi, w momencie kiedy odzyskujemy władzę jako opozycja – mówił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.
Dlatego w czwartek podpisano kolejną umowę na modernizację zamkniętej od dziewięciu lat sali. Pytanie czy po remoncie uda się wykorzystać jej potencjał?
– Czy Sala Kongresowa byłaby w stanie nie tylko na siebie zarobić, ale i funkcjonować? – pytał Paweł Lisiecki.
Obiekt na kulturalną mapę Warszawy ma wrócić w 2026 roku.
TV Trwam News




