fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Sąd skazał Annę G. na rok prac społecznych za zniesławienie prof. Bogdana Chazana poprzez zmyślenie szkalującej go historii

Zarzuty, które formułowała przeciwko mnie pani Anna G. były w sposób oczywisty niezgodne z prawdą, były podyktowane emocją. Działania pani Anny G. były motywowane przez środowiska feministyczne – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Bogdan Chazan, ginekolog i położnik.  

W 2014 roku prof. Bogdan Chazan, ówczesny dyrektor warszawskiego szpitala im. św. Rodziny, odmówił zabiegu tzw. aborcji pacjentce w 22. tygodniu ciąży, powołując się na klauzulę sumienia.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja lekarz wyraził żal i smutek wobec skazanej, która w obliczu trudności pozostała bez wsparcia środowisk wcześniej ją motywujących.

– Myślę, że jest to osoba zagubiona. Środowiska feministyczne ubezwłasnowolniły kobietę, która w tym momencie potrzebuje dobroci miłosierdzia. Mam nadzieję, że zrozumiała swoje postępowanie, które było wielce niewłaściwe – powiedział profesor.

W 2016 roku Anna G. zamieściła na Facebooku wpisy sprzeczne z prawdą. Posty znieważały prof. Bogdana Chazana. Treści te zostały powielone przez innych użytkowników serwisu oraz media, które zamieściły informację na skalę krajową. Działania naraziły prof. Bogdana Chazana na zniewagę oraz utratę zaufania niezbędną do wykonywania zawodu lekarza i nauczyciela akademickiego.

– W internecie było bardzo dużo krytyki przeciwko mnie. Pani Anna G. była jakby wyznaczona przez to środowisko do ostrych działań, niezależnie czy zgodnych z prawdą. Kobieta uległa tym bodźcom. W momencie, kiedy nie zjawiła się na wezwaniach sądowych, kiedy to przycichło pozostała sama. Opuścili ją ci, co ją motywowali – mówił lekarz.

radiomaryja.pl

drukuj