fot. PAP/Albert Zawada

Sąd Najwyższy: dotychczas trzy protesty uznane za zasadne – bez wpływu na wynik wyborów

Dotychczas Sąd Najwyższy za zasadne, bez wpływu na wynik wyborów, uznał trzy protesty przeciw wyborowi prezydenta – poinformował we wtorek zespół prasowy Sądu Najwyższego.

Jak wynika z wtorkowych danych SN, kolejne 115 protestów pozostawiono bez dalszego biegu. Liczba zarejestrowanych protestów przekroczyła 10,5 tys., ale wiele jest łączonych do wspólnego rozpoznania w jednej sprawie.

Maciej Brzózka z zespołu prasowego SN przekazał, że protesty uznane dotychczas za zasadne dotyczyły pojedynczych spraw indywidualnych wyborców – m.in. naruszeń w związku z posiadanymi zaświadczeniami do głosowania poza miejscem zamieszkania.

Jak podano w późniejszym komunikacie SN, w jednym przypadku chodziło o to, że dwie osoby oddały głos w obwodowej komisji wyborczej nr 14 w Wygodzie (gm. Ostróda) na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania, a po ogłoszeniu wyników wyborów osoba, która później zgłosiła protest, zweryfikowała protokół z tej komisji i wynikało z niego, że nikt tam nie głosował na podstawie takiego zaświadczenia.

W innym przypadku komisja w I turze wyborów przyjęła pomyłkowo od wyborcy zaświadczenie wydane na II turę.

„W efekcie uniemożliwiono wyborcy oddanie głosu w dniu ponownego głosowania, bowiem dysponował wówczas jedynie zaświadczeniem do pierwszego, nie zaś do ponownego głosowania” – poinformowano w komunikacie SN.

Jak zaznaczono „naruszenie wynikło z błędu członka obwodowej komisji wyborczej, który przyjął nieprawidłowe zaświadczenie o prawie do głosowania, ale przyczynił się do niego również sam wnoszący protest wyborczy, przedstawiając 18 maja zaświadczenie przeznaczone do ponownego głosowania w dniu 1 czerwca”.

Trzeci protest dotyczył natomiast wyborcy z niepełnosprawnością, który wskazywał, że został pozbawiony prawa oddania głosu w II turze wyborów prezydenckich. Wyborca ten zgłosił zamiar głosowania korespondencyjnego, wnosząc o przesłanie pakietu wyborczego do głosowania w II turze na adres ośrodka rehabilitacyjnego w Zakopanem, w którym przebywał od 18 maja 2025 r. do 1 czerwca 2025 roku.

„Ze zgłoszonego w niniejszej sprawie protestu wyborczego wynika, że wnoszący protest prawidłowo zgłosił zamiar głosowania korespondencyjnego, a mimo to nie otrzymał określonego przepisami pakietu wyborczego, co uniemożliwiło mu wzięcie udziału w wyborach poprzez oddanie ważnego głosu. W ten sposób naruszono konstytucyjnie i ustawowo zagwarantowane czynne prawo wyborcze obywatela” – brzmi stanowisko SN.

Poniedziałek, 16 czerwca, był ostatnim dniem na składanie do SN protestów przeciw wyborowi prezydenta. Protesty napływały do SN przez kolejny tydzień, bowiem te nadanie do 16 czerwca włącznie – za pośrednictwem Poczty Polskiej – było równoznaczne z wniesieniem go do SN.

SN rozpoznaje protesty w składzie trzech sędziów, w postępowaniu nieprocesowym. Po rozpoznaniu protestu może pozostawić go bez dalszego biegu. Oznacza to, że protest z przyczyn formalnych nie może zostać rozpoznany merytorycznie.

Jeśli zaś protest zostanie rozpoznany merytorycznie, SN może wyrazić opinię, że protest jest: niezasadny lub zasadny.

„W przypadku wyrażenia opinii o zasadności zarzutów protestu Sąd Najwyższy wskazuje, czy stwierdzone nieprawidłowości miały wpływ na wynik wyborów” – informował SN.

Protesty zazwyczaj rozpoznawane są niejawnie, ale sąd może także zdecydować się na posiedzenie jawne. W sposób jawny ma zostać na przykład rozpoznany w piątek protest, w związku z którym SN zarządził oględziny kart wyborczych z 13 obwodowych komisji wyborczych.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta RP. Uchwała w tej sprawie zapada na jawnym posiedzeniu w ciągu 30 dni od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości. Oznacza to, że ostatnim dniem, do którego powinno zapaść to rozstrzygnięcie, jest 2 lipca.

PAP

drukuj