fot. PAP/Radek Pietruszka

Debata prezydencka pod znakiem zapytania. P. Szefernaker: Wymagamy tylko jednego – szacunku sztabu Rafała Trzaskowskiego i innych telewizji do tego, żeby to była debata pięciu telewizji

Bez porozumienia zakończyło się spotkanie z udziałem sztabów wyborczych Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego ws. debaty prezydenckiej. Rozmowy szefów sztabów obu kandydatów odbyły się siedzibie TVP. Debatę, która miałaby się odbyć w piątek w Końskich, mają organizować media głównego nurtu.

Sztab obywatelskiego kandydata popieranego przez PiS, Karola Nawrockiego, domaga się, by debatę prezydencką współorganizowały i transmitowały również dwie stacje prawicowe. Szef sztabu, poseł PiS, Paweł Szefernaker powiedział, że druga strona nie chce się na to zgodzić.

– Wymagamy tylko jednego – szacunku sztabu Rafała Trzaskowskiego i innych telewizji do tego, żeby tam była debata pięciu telewizji. Republiki, która nie została zaproszona na to spotkanie organizowane przez TVP. Telewizja wPolsce24 także nie została także zaproszona. Jedynym warunkiem, o którym mówiliśmy przez dwie godziny tego spotkania był ten, żeby debata odbyła się fair play. Pięć największych stacji w Polsce chce przeprowadzić tę debatę, ale niestety sztab Rafała Trzaskowskiego cały czas mówił o debacie trzech telewizji. Tak, jakby było jakieś ustalenie trzech telewizji, że tylko oni mogą tę debatę prowadzić. My chcemy doprosić dwie kolejne stacje z szacunku do wszystkich widzów – mówił Paweł Szefernaker.


Szefowa sztabu Rafała Trzaskowskiego, Wioletta Paprocka, napisała z kolei w mediach społecznościowych, że obie strony uzgodniły, iż telewizje prześlą sztabom propozycje zasady debaty mailem.

RIRM

drukuj