fot. PAP/Radek Pietruszka

S. Karczewski: Ataki na rodzinę Beaty Szydło to nikczemność w najgorszym wydaniu

Ataki na rodzinę byłej premier Beaty Szydło to podłość i nikczemność w najgorszym wydaniu. Każde uderzenie w naszych bliskich to cios poniżej pasa – napisał w czwartek na Twitterze marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Rodzina to nie polityczny worek do bicia – podkreślił.

Wpis Stanisława Karczewskiego związany jest z doniesieniami medialnymi dotyczącymi syna byłej premier księdza Tymoteusza Szydło, które we wtorek zdementował jego pełnomocnik.

Ataki na rodzinę Pani Premier Beaty Szydło to podłość i nikczemność w najgorszym wydaniu. Każde uderzenie w naszych bliskich to cios poniżej pasa. Rodzina to nie polityczny worek do bicia! Wszyscy, bez względu na polityczne poglądy, takie ataki powinniśmy mocno piętnować!” – napisał marszałek Senatu.

Podobnie na tę sytuację zareagował premier Mateusz Morawiecki.

Ataki na Beatę Szydło i jej najbliższych są haniebne i absolutnie niedopuszczalne. Rodzina jest i pozostanie w Polsce świętością. Dlatego wykorzystywanie jej do walki politycznej budzi odrazę. Wierzę, że autorzy tych fake-newsów i manipulacji poniosą konsekwencje” – napisał premier we wtorek na Twitterze.

Pełnomocnik księdza Tymoteusza Szydło, mec. Maciej Zaborowski w oświadczeniu przekazał, że „całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło”. Zapowiedział też skierowanie do sądu prywatnych aktów oskarżenia i pozwów o ochronę dóbr osobistych wobec wszystkich podmiotów dalej rozpowszechniających nieprawdziwe informacje na temat przyczyn urlopu księdza Szydło.

W oświadczeniu mec. Zaborowski odniósł się też do doniesień medialnych, z których wynika, że ks. Tymoteusz Szydło, syn byłej premier Beaty Szydło, od sierpnia ma przebywać na bezterminowym urlopie w związku z sytuacją osobistą.

W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem” – czytamy w oświadczeniu.

Mec. Zaborowski dodał, że „powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie”. Wyraził nadzieję, że zostanie to uszanowane.

PAP

drukuj