fot. twitter.com

S. Kaleta: Ważne zwycięstwo komisji weryfikacyjnej w WSA ws. ulicy Pięknej

Ważne zwycięstwo komisji weryfikacyjnej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w sprawie Pięknej 49 w Warszawie – podkreślił przewodniczący tej komisji, wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta. WSA oddalił skargę na decyzję komisji; stwierdził, że ustawa o komisji pozwala usuwać skutki prawne w razie dalszego obrotu działką – wskazał polityk.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił w poniedziałek skargi na decyzję Komisja ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich unieważniającą decyzję zwrotową w sprawie ul. Pięknej 49. Tym samym decyzja komisji z sierpnia 2018 r. pozostaje w mocy.

Decyzję WSA w sprawie tej nieruchomości Kaleta nazwał ważnym zwycięstwem komisji weryfikacyjnej.

„Sąd uznał, że do reprywatyzacji doszło z rażącym naruszeniem prawa. Stwierdził, że ustawa o Komisji pozwala usuwać skutki prawne w razie dalszego obrotu działką i prawidłowo to uczyniła w tej sprawie” – napisał na Twitterze.

„To bardzo ważny wyrok z tego powodu, że w jednej z poprzednich spraw inny skład sądu zignorował uchwalone w zakresie usuwania skutków decyzji reprywatyzacyjnych prawo stwierdzając wbrew brzmieniu ustawy, że Komisja nie może de facto stosować swojej ustawy” – wyjaśnił szef komisji w kolejnym wpisie.

Sprawą nieruchomości przy ul. Pięknej 49 komisja zajęła się w czerwcu. Przed wojną stała tam prywatna kamienica, która należała do czterech córek owdowiałej szlachcianki. Część nieruchomości (jedną ósmą) nabył inżynier, żołnierz AK Mieczysław Szenfeld. Nieruchomość została zwrócona w marcu 2011 r. prywatnym osobom. W imieniu Szenfelda, który był wówczas jednym z zaginionych byłych właścicieli, występował kurator. Już po reprywatyzacji odnaleziono jednak akt zgonu Szenfelda z 1974 r.; po reprywatyzacji na działce Piękna 49 został wybudowany kilkupiętrowy biurowiec.

„Ulica Piękna 49 to jest decyzja wydana na m.in. pana Szenfelda, który, jak się okazuje, zmarł w 1974 roku. Podczas tego postępowania (zwrotowego – PAP) pana Szenfelda reprezentował kurator, który również zmarł” – wskazywał ówczesny przewodniczący komisji Patryk Jaki.

Mówił też, że w sprawie tej nieruchomości nie doszło do nieodwracalnych skutków prawnych. Jaki zapewniał wtedy, że rozstrzygnięcie komisji jest „bardzo dobrą decyzją z punktu widzenia interesów miasta”.

W uzasadnieniu poniedziałkowego wyroku WSA, sędzia Elżbieta Sobielarska wskazywała, że sąd podziela generalnie argumentację przedstawioną w uzasadnieniu decyzji komisji z 2 sierpnia 2018 r. Jak mówiła, decyzja wydana przez komisję „umożliwi ukształtowanie na nowo stanu prawnego spornej nieruchomości – tym razem uwzględniając interesy wszystkich stron postępowania”.

„Komisja, wydając decyzję, nie orzekała co do istoty sprawy. A zatem prawa następców po Mieczysławie Szenfeldzie do uczestniczenia w postępowaniu zwrotowym nie są tą decyzją w żaden sposób wyłączone. Decyzja ta stwierdza jedynie nieważność decyzji reprywatyzacyjnej, wobec czego wniosek dekretowy musi być ponownie rozpatrzony przez prezydenta Warszawy i tym razem już przy udziale prawidłowo ustalonych stron tego postępowania” – wskazała w poniedziałkowym uzasadnieniu wyroku sędzia Sobielarska.

Wyrok jest nieprawomocny. Stronom postępowania przysługuje możliwość skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W tym roku WSA wcześniej uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej ws. Puławskiej 137 oraz Kredytowej 6. W zeszłym roku uchylił nieprawomocnie kilkanaście innych decyzji tej komisji w sprawach różnych nieruchomości, natomiast kilka utrzymał w mocy. WSA oddalił w zeszłym roku skargi złożone przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa, w sprawach nieruchomości przy ul. Łochowskiej 38, Kazimierzowskiej 34, Morszyńskiej 27 i Jagiellońskiej 22. W mocy pozostała także decyzja komisji dotycząca dawnej ul. Królewskiej 39.

PAP

drukuj