źródło Biuro RPD

Rzecznik Praw Dziecka o zagrożeniach w internecie [WYWIAD dla ostrzegamy.online]

O licznych niebezpieczeństwach w internecie oraz sposobach na ochronę dzieci przed patotreściami w rozmowie z portalem Ostrzegamy.online mówi Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka.

***

Ostrzegamy.online: Na jakie niebezpieczeństwa w internecie są narażone dzieci? Do jakich konsekwencji może doprowadzić cyberagresja?

Mikołaj Pawlak – Jest tego mnóstwo. Z jednej strony, szczególnie te najmłodsze, mogą przeżyć traumę, gdy przypadkiem lub namówione, przekierowane przez kogoś natrafią na szokujące treści – pornograficzne, kryminalne, brutalne zdjęcia, filmy czy gry. Mogą też paść ofiarą sextingu, czyli dać się nakłonić cyberprzestępcy do wysłania swoich intymnych fotografii lub filmików, które potem są rozprowadzane po portalach i forach dla dewiantów. Takie zdjęcia mogą też stać się narzędziem do szantażu, wciągania dziecka w swoistą grę, której celem jest uzyskanie kolejnych materiałów, danych osobowych dziecka i rodziców czy wręcz doprowadzenie do spotkania z ofiarą, która może podczas niego zostać np. porwana. Bardzo groźne są też wszelkie formy ośmieszania nieletniej ofiary, za pomocą właśnie takich pochopnie przekazanych danych i zdjęć. Szybko nakręcana przez cyberagresora spirala może wpędzić ofiarę w depresję i doprowadzić do jakiegoś dramatu. Co najgorsze, tym agresorem nie musi być osoba kompletnie obca i zatwardziały recydywista – czasem bywa to ktoś bliski, kolega, koleżanka, obrażony na coś znajomy. Niebezpieczni są też wszelkiej maści stalkerzy, którzy po upatrzeniu sobie ofiary potrafią wysyłać jej niechciane i uprzykrzające życie materiały, wypisywać inwektywy pod jej adresem w mediach społecznościowych, rozpowszechniać fałszywe informacje itd.

Ostrzegamy.online: W jaki sposób rodzice mogą uchronić przed tymi zagrożeniami swoje dziecko?

M.P. – Przede wszystkim od najmłodszych lat pokazując mu, że internet, gry komputerowe czy media społecznościowe nie są „najważniejsze na świecie”. Szczególnie małym dzieciom należy maksymalnie ograniczać czas korzystania z urządzeń elektronicznych i internetu, jednocześnie ucząc je, jak piękny i atrakcyjny jest realny świat. Jeśli dziecko uwielbia grać w piłkę przez internet, to warto zabrać go na mecz reprezentacji czy zapisać na zajęcia piłkarskie itd. W ten sposób nauczy się zachowywać dystans do wirtualnej rzeczywistości, dzięki czemu nie będzie tak podatne na manipulacje cyberprzestępców i łatwiej rozpozna wszelkie zagrożenia. Poza tym warto też zainwestować w narzędzia kontroli rodzicielskiej i zabezpieczenia technologiczne, które pomogą chronić dziecko przed natrafieniem na niebezpieczne treści, ale także przed ewentualnymi cyberatakami, w tym np. przejęciem danych przez hakerów.

 

Ostrzegamy.online: Czy mógłby Pan w kilku słowach opisać akcję ,,Nie zagub dziecka w sieci”?

M.P. – To bardzo ciekawa i cenna kampania, prowadzona przez Instytut Badawczy NASK i Ministerstwo Cyfryzacji. Jej celem jest rozpropagowanie wśród rodziców i samych młodych internautów maksymalnie dużej dawki wiedzy na temat uzależnień i zagrożeń internetowych, sposobów ich unikania lub walki z nimi. Polecam wszystkim poradniki i raporty ekspertów NASK – dostępne np. na https://akademia.nask.pl/baza-wiedzy.html – to naprawdę przydatne wydawnictwa, które ułatwią nam radzenie sobie z tymi problemami. Wyjątkowa jest też najnowsza odsłona tej kampanii – z filmem znanego youtubera Reżysera Życia o sextingu. Świetnie nakręcona dramatyczna historia ofiary cyberszantażu, pokazująca jednocześnie, jak taki problem należy rozwiązywać. Taka współpraca z celebrytami świata internetu jest bardzo efektywna i umożliwia dotarcie z ważnymi informacjami do milionów dzieci. W kilka dni ten film miał ponad 700 tysięcy widzów. Niesamowite! Takie kampanie popieram całkowicie.

 

Ostrzegamy.online: Jakie objawy świadczą o tym, że dziecko padło ofiarą sextingu lub przemocy w sieci? Na co powinni zwrócić uwagę rodzice?

M.P. – Tu nie ma prostej diagnozy. Ale jeśli dziecko nagle zamyka się w sobie, przestaje mieć ochotę na spotkania ze znajomymi, nie chce chodzić do szkoły, czasem wręcz symulując chorobę, byle wymówić się od przebywania w towarzystwie rówieśników, trzeba natychmiast reagować. Ofiara takiej cyberprzemocy może też – choć wcześniej była mocno „zanurzona” w sieci – zacząć stronić od internetu, nie włącza komputera czy tabletu, odkłada na dłużej noszony wcześniej nawet do łazienki telefon. Mogą też pojawić się ze strony dziecka prośby o dodatkowe kieszonkowe czy nagły pomysł zmiany szkoły lub nawet przeprowadzki. Nigdy nie powinniśmy reagować w takiej sytuacji pretensjami, tylko dopytać, co się dzieje i zrobić wszystko, by maksymalnie wesprzeć nasze dziecko w walce z takim czy innym problemem. Nieważne, jaki jest. Zarówno dzieci, jak i rodziców namawiam: jeśli w waszej rodzinie czy otoczeniu pojawia się problem, nie tylko z obszaru cyberprzemocy, dzwońcie na telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12. To darmowa infolinia, a zatrudnieni tam eksperci postarają się pomóc Wam wyjaśnić wszelkie sporne czy trudne sprawy.

Ostrzegamy.online: Jakie regulacje prawne walczą z agresją w internecie?

M.P. – W jakimś zakresie ochronę przed czynami przestępczymi dokonywanymi w internecie stanowią już istniejące przepisy, zawarte m.in. w Kodeksie karnym i cywilnym. Zniesławienie, nękanie, groźby karalne, naruszenie dóbr osobistych i inne tego typu działania są możliwe do ścigania i często tak się dzieje. Natomiast, bez wątpienia, pewne obszary wymagają doprecyzowania, potrzebne są też rozwiązania prawne, i nie tylko, dedykowane walce z internetową przestępczością, szczególnie tą godzącą w prawa dzieci. Dlatego razem z przedstawicielami władz państwowych, mediów, firm technologicznych i telekomunikacyjnych podpisaliśmy „Deklarację współpracy na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie”. Ruszają także, z udziałem m.in. Ministerstwa Cyfryzacji i Rzecznika Praw Dziecka, prace nad stworzeniem bardziej skutecznych przepisów, których zadaniem ma być lepsza ochrona dzieci przed cyberprzemocą, nieodpowiednimi do wieku treściami czy fałszywymi informacjami. Należy również mocniej i skuteczniej zwalczać tych, którzy zarabiają na patotreściach. Przestępcy zgarniają krocie na reklamach, na oglądalności i klikalności. Musimy odciąć ich od tych pieniędzy i wspólnie opracować sposób na powstrzymanie tego szlamu – by nasze dzieci mogły bezpiecznie i w pełni korzystać z zawartej w sieci wiedzy i rozrywki.

Rozmawiała Marta Klimczak.

Więcej informacji na temat [sextingu] i patotreści znajdziesz [tutaj].

drukuj