fot. wikipedia.org

Rządy Holandii i Australii domagają się ukarania winnych w sprawie zestrzelania malezyjskiego samolotu MH17

Władze Holandii i Australii będą kontynuować działania mające na celu doprowadzenie przed sąd osób, odpowiedzialnych za katastrofę lotniczą. Doszło do niej w 2014 rok nad Ukrainą. 

17 lipca 2014 roku malezyjski samolot MH17 został zestrzelony przez system rakietowy z rejonu wschodniej Ukrainy. W katastrofie zginęło 298 osób. Większość ofiar to obywatele Holandii.

– Mogę zagwarantować jedno, że nie spoczniemy, dopóki sprawa sądowa nie zostanie zamknięta w sposób, w jaki wszyscy oczekujemy. Sprawiedliwość musi zostać wymierzona, nawet jeśli miałoby to potrwać kilka lat – mówił Mark Rutte, premier Holandii.

W tej chwili o zabójstwo oskarżone są cztery osoby – trzech Rosjan i jeden Ukrainiec. Ich proces ma się rozpocząć w Holandii w marcu 2020 roku, jednak najprawdopodobniej wszyscy będą sądzeni zaocznie, gdyż Rosja i Ukraina zakazują ekstradycji swoich obywateli. Na to nie zgadzają się szefowie rządów Holandii i Australii i domagają się sprawiedliwości.

– Jesteśmy absolutnie nieugięci. Australia i Holandia zrobią wszystko, aby sprawiedliwości stało się zadość. Przygotowaliśmy wszystko, aby wszcząć postępowanie sądowe, które będzie miało miejsce w przyszłym roku. W najbliższych miesiącach będziemy informować krewnych ofiar o kolejnych krokach – powiedział holenderski premier.

– Stajemy ramię w ramię i nadal będziemy domagać się sprawiedliwości w tej sprawie tak długo, jak będzie trzeba, i nie spoczniemy – stwierdził Scott Morrison, premier Australii.

Holenderski zespół śledczych poinformował, że MH17 został zestrzelony z rejonu kontrolowanego przez prorosyjskich separatystów. Według nich wyrzutnia rakietowa pochodziła z rosyjskiej jednostki wojskowej w Kursku.

TV Trwam News

drukuj