fot. flickr.com

Rządowy projekt ustawy o Prawie łowieckim

Sejmowe komisje zajmą się dziś rządowym projektem ustawy o Prawie łowieckim. Przepisy mają być odpowiedzią na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który wskazał na niedostateczną ochronę praw właścicielskich w obowiązujących przepisach.

Zmiany w prawie łowieckim już w styczniu zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.

– Ministerstwo Środowiska zarekomenduje pewne rozwiązania, pewne poprawki do tej ustawy. Mam nadzieję, że one będą rozwiązaniem kompromisowym dla wszystkich środowisk – zapowiada Henryk Kowalczyk.

Chodzi m.in. o zwiększenie odległości od budynków mieszkalnych, w ramach której możliwe byłoby strzelanie do zwierząt. Ekolodzy są zdania, że ta odległość powinna wynosić pięćset metrów.

– To są środowiska lewacko-liberalne, które mają dziwne pomysły na gospodarowanie zasobami przyrodniczymi – mówi prof. Jan Szyszko.

Jak dodaje Piotr Ławrynowicz, prezes Polskiego Związku Łowieckiego w Gdańsku, żądania co do zwiększenia odległości od zabudowań są całkowicie nieuzasadnione.

– Z jednej strony przestrzeganie przepisów łowieckich wyklucza strzelanie, a nawet celowanie w kierunku zabudowań mieszkalnych, w kierunku dróg czy jakichkolwiek miejsc, gdzie znajdują się ludzie czy też zwierzęta inwentarskie. Natomiast zasięg współczesnej myśliwskiej broni gwintowanej przekracza pięć kilometrów. A więc czy to będzie 100 czy 500 metrów to już nie ma z punktu widzenia bezpieczeństwa żadnego istotnego znaczenia – zauważa Piotr Ławrynowicz.

Ostatecznie ministerstwo proponuje niewielkie zmiany. Chce zwiększyć odległość do stu pięćdziesięciu metrów.

– Będziemy starali się podwyższyć tę odległość, ale na tyle, żeby nie wyłączyć całych obszarów – wskazuje Henryk Kowalczyk.

Dziś odbędzie się wspólne posiedzenie sejmowych Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Parlamentarzyści zajmą się nowelizacją ustawy. Ma ona być odpowiedzią na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku. Trybunał zarzucił, że przy tworzeniu obwodów łowieckich nie konsultowano tego z prywatnymi właścicielami gruntów. Jednak tu problem jest o wiele szerszy. Chodzi także o odstrzał dzików, które niszczą uprawy.

– Wielokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, że dzwonią do nas rolnicy. Zresztą w okresie wegetacji upraw w kołach łowiecki organizujemy dyżury kolegów do pilnowania tych upraw. Dzwonią, przyjedźcie panowie, odstrzelcie parę dzików, bo nie możemy sobie z tym poradzić –  podkreśla Piotr Ławrynowicz.

Dziś polscy myśliwi odgrywają także kluczową rolę w walce z Afrykańskim Pomorem Świń.

– I jednej, i drugiej stronie, powinien przyświecać przede wszystkim problem związany z ASF. Te przepisy nie muszą być na stałe, one mogą być restrykcyjne na pewien okres czasu – podkreśla Paweł Bejda, poseł PSL.

Inne zmiany, jakie ma wprowadzić ustawa to zmiany w składzie Polskiego Związku Łowieckiego. Nie mogliby w nim zasiadać byli pracownicy organów bezpieczeństwa PRL.

TV Trwam News/RIRM

drukuj