fot. PAP/Albert Zawada

Rząd znów próbuje obejść prezydenckie weto. Park Doliny Dolnej Odry zostanie włączony do parku oddalonego o ponad 100 km?

Rząd chce obejść prezydenckiego weto w sprawie utworzenia Parku Doliny Dolnej Odry. Tereny zostaną włączone do innego parku oddalonego o ponad 100 kilometrów. Absurdalny pomysł zagraża rozwojowi żeglowności na rzece i godzi w polskie interesy gospodarcze. Z rozwiązania cieszą się Niemcy.

Pod koniec ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o utworzeniu nowego Parku Narodowego – Doliny Dolnej Odry. Chciano utworzyć park bez szerokich konsultacji społecznych z mieszkańcami i wbrew interesom gospodarczym regionu – przypomniał doradca prezydenta, Sławomir Mazurek.

– Powołanie parku blokowałoby rozwój gospodarczy, rozwój też portu kontenerowego w przyszłości – wskazał Sławomir Mazurek.

Rząd podjął próbę obejścia prezydenckiego weta z pomocą lokalnych samorządów, w których większość mają politycy związani z Koalicją Obywatelską. Odpowiednie uchwały przyjęły cztery gminy, a także Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego. Z kolei minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, wydała rozporządzenie.

– Melduję, panie premierze, wykonanie zadania. Weto prezydenta nas nie zatrzyma. Jest tu rozporządzenie Rady Ministrów, tworzące obwód ochronny Doliny Dolnej Odry, Drawieńskiego Parku Narodowego. Jeszcze dziś przekażę go do ministra Macieja Berka – chwaliła się minister Paulina Hennig-Kloska.

Nowy obwód ochronny będzie de facto włączony do istniejącego już Drawieńskiego Parku Narodowego, oddalonego o ponad 100 kilometrów. Poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że te Międzyodrze jest już chronione w ramach Natury 2000.

– To oznacza w ogóle wykrzywioną konstrukcję prawną, jeśli chodzi o utworzenie parków narodowych. Istniejące formy przyrody, które tam są dzisiaj, mają być wchłonięte przez Drawieński Park Narodowy – zwrócił uwagę poseł Paweł Sałek.

Działania rządu mogą zablokować rozwój dróg rzecznych łączących południowe krańce Polski z Morzem Bałtyckim.

– Dolny Śląsk, Górny Śląsk przez Odrę, przez Szczecin ma wgląd na cały świat w postaci transportu morskiego. Dodatkowo możemy za pomocą Odry być oknem na świat dla Czech – powiedział hydrolog dr Piotr Bednarczyk.

Próba utworzenia obwodu ochronnego to działanie w interesie Niemiec, którym zależy na zablokowaniu polskiego transportu rzecznego i rozwoju gospodarczego wzdłuż Odry.

– Rozwój tego regionu służy Polsce, a blokowanie tego regionu, tworzenie z tego regionu rezerwatu służy interesom tym, którym zależy, żeby ten region w Polsce się nie rozwijał – podkreślił Sławomir Mazurek.

Tymczasem Komisja Europejska wszczęła wobec Polski postępowanie o naruszenie prawa unijnego w związku z niewystarczającą – według Brukseli -ochroną rzeki Odry po katastrofie ekologicznej w 2022 roku. Doszło wtedy do wysokiego zasolenia wody i masowego śnięcia ryb. Poseł Marek Gróbarczyk z PiS ocenił, że to element politycznych nacisków na Polskę.

Specjalną ustawę w sprawie rewitalizacji Odry w 2023 roku odrzucił Senat głosami liberalno-lewicowych polityków.

– Nie ma dzisiaj w zasadzie żadnych inwestycji związanych z budowaniem podejścia ekologicznego, bo przecież wiąże się to z budową tysięcy kilometrów kanalizacji ściekowej czy oczyszczalni ścieków – wskazał poseł Marek Gróbarczyk.

Polska ma dwa miesiące na ustosunkowanie się do zarzutów KE.

TV Trwam News

drukuj