fot. pixabay.com

Rząd przygotował projekt ustawy zakładający dopłatę do prądu dla najuboższych

Będą dopłaty do cen energii. Rząd chce wydać na wsparcie najuboższych  około 1,5 mld złotych. Dofinansowanie ma objąć co piąte gospodarstwo domowe. Chodzi przede wszystkim o emerytów, rencistów i rodziny wielodzietne – zapowiada minister klimatu i środowiska, Michał Kurtyka.

Jest drogo, a będzie jeszcze drożej – wzrosną rachunki za prąd. Wyższe opłaty odczują niemalże wszystkie gospodarstwa domowe. Dlatego też rząd chce dopłacać do rachunków najuboższych emerytów, rencistów czy rodzin wielodzietnych.

– Stąd projekt ustawy, który przekazujemy do Rady Ministrów, a także do Sejmu do pilnego procedowania – mówi minister klimatu i środowiska, Michał Kurtka.

Dla rodzin wielodzietnych dopłata do prądu może wynieść od 700 zł do 800 zł rocznie. Dla innych odbiorców przewidziano dwa progi dochodowe.

– Będzie możliwe ubieganie się o dopłatę do rachunku za energię elektryczną dla jednoosobowego gospodarstwa poniżej 1563 zł miesięcznego dochodu, a dla gospodarstw wieloosobowych próg wynosi 1115 zł miesięcznie – informuje minister Michał Kurtyka.

Pakietowi działań finansowych bezpośrednio nakierowanych na odbiorcę wrażliwego towarzyszyć także będą rozwiązania o charakterze niefinansowym. Chodzi o rozłożenie na raty ewentualnych zaległości w płaceniu rachunków za prąd.

– Skrajne sytuacje, jak np. niemożność płacenia przez dłuższy czas za rachunek, nie mogą kończyć się tym, aby rodzina była odcięta od energii, zwłaszcza w kluczowym okresie zimowym, czyli od 1 listopada do 31 marca – wskazuje szef resortu klimatu.

To potrzebna pomoc – zaznacza dr Jakub Koper, socjolog.

– Takie grupy społeczne należy wspierać – mówi dr Jakub Koper.

W zapowiedzi rządu nie wierzy rzecznik PSL, Miłosz Motyka.

– Rekompensaty o których znowu mówią rządzący, są jak Yeti – wszyscy o nich mówią, ale nikt ich nie widział. Rządzący zapowiadają i na zapowiedziach się kończy. To są puste obietnice – przekonuje Miłosz Motyka.

Wysokie rachunki w efekcie i tak dotkną każdego Polaka – mówi poseł Konfederacji Michał Urbaniak.

– Co do samego faktu wsparcia rodzin, nie miałbym obiekcji. Problem w tej sytuacji jest taki, że za prąd i tak wszyscy zapłacimy – zwraca uwagę poseł Michał Urbaniak.

1,5 mld zł, które rząd chce przeznaczyć na dofinansowanie za prąd, nie jest aż tak  dużą kwotą, by celu tego nie zrealizować – zaznacza dr Krystian Mieszkała, ekonomista.

– 700 zł to jest minimum, które te osoby powinny dostać, a przy tym nie jest to kwota, która by zrujnowała budżet – mówi dr Krystian Mieszkała.

Wyższe ceny za prąd to efekt polityki klimatycznej Unii Europejskiej – mówi rzecznik rządu, Piotr Müller.

– To są dwa czynniki. Z jednej strony element polityki klimatycznej UE, czyli kwestia cen praw do emisji. (…) Z drugiej, naiwna polityka UE, w tym Berlina, jeżeli chodzi o współpracę gazową z Rosją – podkreśla Piotr Müller.

Ceny gazu są w tej chwili dziesięć razy wyższe niż jeszcze na początku tego roku.

– Ceny wynikają z tego, że UE nie reagowała w odpowiedni sposób na kwestie możliwości pewnego szantażu energetycznego ze strony Rosji – przekonuje rzecznik rządu.

Temat szantażu energetycznego podjęty zostanie przez Polskę na przyszłotygodniowej Radzie Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj