fot. PAP/Tomasz Gzell

Rząd przedstawił informacje ws. usuwania skutków nawałnic

Rząd przedstawił informacje ws. usuwania skutków nawałnic. Premier Beata Szydło zapowiedziała, że zostaną dokonane zmiany związane z ostrzeganiem i niesieniem pomocy poszkodowanym. Mają one zostać wprowadzone do końca września.

Siła żywiołu, który w sierpniu nawiedził niektóre rejony Polski była ogromna.

– W sumie zginęło 6 osób, 62 osoby zostały ranne – powiedział komendant główny Państwowej Straży Pożarnej Leszek Suski.

Wichura wyrywała drzewa, zrywała dachy i linie energetyczne. Wiele osób straciło dorobek swojego życia.

– Zabezpieczyliśmy ponad 6 tysięcy obiektów z czego 3,5 tys. obiektów mieszkalnych – dodał Leszek Suski.

Na pomoc poszkodowanym ruszyli strażacy, policjanci i wolontariusze. Zaangażowano także wojsko.

– Wojsko było na miejscu zdarzenia natychmiast po informacji -natychmiast po informacji – ze strony wojewodów – poinformował minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

https://twitter.com/ZielonaGaska/status/907533872862298112

600 żołnierzy z ciężkim sprzętem oczyściło 120 km dróg i linii energetycznych oraz udrożniło 50 km koryt rzek. Rząd zwiększył pomoc na odbudowę zniszczonych domów ze 100 tys. do 200 tys. zł.

– Pieniądze na remont i odbudowę są zapewnione. Wszystkim, którym nawałnica zniszczyła domy pomożemy je odbudować – deklarował minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

Wichura zniszczyła 38 tys. hektarów lasów. Ogromne straty odnotowano także w rolnictwie. Ich szacowanie ciągle trwa.

– Od 4 września przyjmowane są wnioski. Będą przeznaczone środki na odszkodowania. Minister Krzysztof Jurgiel już przygotował całą propozycję, która również zostaje przekazana do rolników – podkreślała premier Beata Szydło.

Opozycja zarzuca jednak rządowi brak pomocy i opieszałość.

– Minister Błaszczak, wie Pan, Pan już nawet nie jest śmieszny. To, że pan kłamie to ja już to rozumiem – już kiedyś panu mówiłem jak pan skończy z tym kłamstwem – ale to co pan robi, to jest po prostu żerowanie na krzywdzie ludzkiej, to co pan robi. To jest obrzydliwe – mówił szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Podobną narrację przyjęła także Nowoczesna.

– Jeżeli państwo macie sumienie i sumienie państwa gryzie za to, że nie byliście tam o czasie to powinniście się przynajmniej uderzyć w pierś – zaznaczał Ryszard Petru.

Lider Ludowców chwalił za sprawność działania samorządy.

– Panie ministrze, pani premier – oni stanęli na wysokości zadania. W przeciwieństwie do was – powiedział szef PSL.

Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował stworzenie jednej ustawy klęskowej, w której „zostaną zebrane od A do Z
działania państwa na wypadek klęsk żywiołowych”.

Poseł Paweł Skutecki z Kukiz 15 apelował o powołanie ponadpartyjnego zespołu odpowiedzialnego za gruntowny przegląd procedur.

– Dlaczego nie ma jednego sztabu kryzysowego odpowiedzialnego za koordynację wszystkich służb – wskazywał Paweł Skutecki.

Na zarzuty opozycji odpowiedziała premier Beata Szydło.

– Można wybrać drogę biegania wśród zniszczonych budynków wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna pomoc i spokój z dziennikarzami, z tym wszystkim co towarzyszy takiemu spektaklowi, a można wybrać drogę spokojnej pomocy bycia wśród ludzi, kiedy oni tego potrzebują – wyjaśniała Prezes Rady Ministrów Beata Szydło.

Premier zapowiedziała także przygotowanie do końca września zmian w systemie ostrzegania i niesienia pomocy poszkodowanym. W rządzie już powstał zespół, który dokonuje analizy i przeglądu wszystkich dokumentów, rozporządzeń i ustaw, które regulują te sprawy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj