Rząd powołał Radę Przyszłości
Premier Donald Tusk poinformował o powołaniu Rady Przyszłości. Ma się ona zająć przyspieszeniem procedur związanych z podejmowaniem decyzji dotyczących gospodarki, biznesu i nauki. Pracami Rady kieruje minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański.
Polityk oświadczył, że wkrótce gremium przedstawi rozwiązania i narzędzia, dzięki którym polska gospodarka będzie się szybciej rozwijała. Dodał, że kluczowe obszary rozwoju Polski to m.in. AI, dane i technologia kosmiczna.
Europoseł Jacek Ozdoba z Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że powołanie Rady to zabieg PR-owy.
– To kolejny zabieg o PR-owym wyglądzie. Po prostu, parafrazując słowa Donalda Tuska (…), po prostu niech się wezmą do roboty, a nie gadają, bo jak na razie (…) jest ciągłe gadanie. Jeżeli pan minister Domański albo pan premier Donald Tusk chcą rzeczywiście pomóc przedsiębiorcom, to niech przedstawi konkretne pakiety deregulacyjne albo niech zmobilizuje swoich europosłów, żeby nie głosowali za kolejnymi obciążeniami, bo przypomnę, że chociażby za ETS2 głosowali w Parlamencie Europejskim europosłowie Platformy i PSL-u. Oni mówią jedno, a robią drugie, więc to naprawdę jest kolejna ściema i nabijanie w butelkę, co robi regularnie Donald Tusk – uważa polityk PiS.
W składzie Rady Przyszłości znalazło się kilkunastu przedstawicieli świata nauki, biznesu i technologii.
RIRM



