fot. PAP/Jakub Kamiński.

Rząd o projekcie jednorazowego dodatku do najniższych rent i emerytur

Rząd ma się dziś zająć projektem ustawy o jednorazowym dodatku pieniężnym do najniższych emerytur i rent. Chodzi o część rencistów, emerytów oraz tych, którzy będą pobierać świadczenia przedemerytalne, emerytury pomostowe, czy zasiłki przedemerytalne w 2016 r.

Wysokość dodatku będzie uzależniona od kwoty emerytury. Dla świadczeń do 900 zł wyniesie on 350 zł. Natomiast od 900 zł do 1100 zł będzie to 300 zł. Autorzy projektu podkreślają, że proponowana dopłata nie będzie miała wpływu na waloryzację.

Według posła Stanisława Szweda, wiceszefa sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, jest to typowe zagranie przedwyborcze.

– Rząd zorientował się, że w przypadku waloryzacji od 1 marca – gdy oblicza się ją według wskaźników inflacji, wzrostów wynagrodzeń – ta waloryzacja byłaby na poziomie niekiedy kilku złotych, że to może być bardzo źle odebrane politycznie, stąd jest ta propozycja. Ona oczywiście nie rozwiązuje sytuacji niskich emerytur. PiS ma w swoim programie m.in. to, aby od najniższych emerytur nie pobierać podatku, czyli zwiększenie wolnej kwoty od podatku z 3 200 zł do 8 tys. zł. Jest to realny sposób, by poprawić sytuację tych najuboższych, którzy mają najniższe świadczenia – podkreślił poseł Szwed.

Jednorazowe dodatki wyniosą łącznie ok. 1,4 mld zł. Projekt przewiduje również waloryzację świadczeń.

RIRM

drukuj