fot. wikipedia/Allied Joint Force Command Brunssum - Danish Soldiers

Rząd chce przeznaczyć środki z KPO na obronność

Czy Komisja Europejska zablokuje Polsce dodatkowe środki na bezpieczeństwo? Rząd chce przesunąć niemal trzydzieści miliardów złotych w KPO, a Bruksela boi się Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

26 mld zł, które zasili specjalny fundusz, ma być wydane na bezpieczeństwa i obronność. Pieniądze zostaną przesunięte z tzw. zielonej transformacji miast wewnątrz Krajowego Planu Odbudowy.

– Negocjując ten fundusz, nie przyjeżdżamy do Komisji Europejskiej z pozycji petenta. Na początku zakomunikowaliśmy to, najpierw premier, później bardziej roboczo, że przesuwamy te środki. Komisja Europejska przyjęła to do wiadomości – mówił Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Pieniądze nie będę wydane stricte na zbrojnie. Docelowo sfinansują technologię podwójnego zastosowania, to np. rozwój infrastruktury krytycznej czy ochrona cywilna, wsparcie dla sektora wojskowego i cyberbezpieczeństwo w samorządzie. Nadzieję z nowym funduszem wiąże minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Uważam, że KE, zmieniając swoje podejście do obronności, musi podjąć pozytywną decyzję w tej sprawie. Trzeba te decyzję pozytywną dzisiaj podjąć – wskazał szef MON.

Portal money.pl poinformował, że Komisja Europejska mą wątpliwości, czy takie przesunięcie środków zaakceptuje Europejski Trybunał Obrachunkowy. Bruksela ma obawy, czy wydatki około obronne wpisują się w obudowę unijnej gospodarki po pandemii, co było głównym założeniem KPO.

– Nie miałem żadnych informacji i Komisja Europejska wręcz wprost mówiła, że takie przesunięcie jest możliwe – oznajmił wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Słowom ministra niedowierza poseł do PE Anna Bryłka z Konfederacji.

– Każda zapowiedź, która idzie od polskiego rządu, musi pozyskać poparcie Komisji Europejskiej. Jeśli nie ma zgody KE, to tak naprawdę to jest tylko obietnica polskiego rządu – podkreśliła Anna Bryłka.

Przesunięcie środków w KPO to błąd, ponieważ będziemy rozwiązywali problemy za Brukselę.

– Teraz chcą te swoje decyzje o obronności częściowo pokryć źródłem finansowania z naszych pieniędzy, które my chcemy i nasza gospodarka powinna zainwestować w te inwestycje, które mamy zaplanowane. To jest dla mnie negatywne wręcz. Unia Europejska nie zachowuje się wobec nas fair i powinna nam dodać 30 miliardów złotych  – stwierdził prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Nie ulega wątpliwości, że należy się zbroić. Zagrożenie ze Wschodu jest realne. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Dariusz Łukowski, ujawnił, jak duże mamy zaległości i jak długo jesteśmy w stanie się bronić samodzielnie w momencie ataku.

– Ta obrona mogłaby być prowadzona przez tydzień lub dwa przy dzisiejszym poziomie zapasów – akcentował gen. Dariusz Łukowski.

Były minister obrony narodowej,  Mariusz Błaszczak,  stwierdził, że rząd powinien realizować zamówienia zbrojeniowe, które rozpoczął rząd Zjednoczonej Prawicy.

– Gdzie jest umowa na produkcje czołgów K2 koreańskich? Gdzie jest umowa na pozyskanie 500 wyrzutni Himars? To wszystko nie zostało dopięte – zauważył Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, były minister obrony.

Bezpieczeństwo jest ważnym tematem kampanii prezydenckiej. Karol Nawrocki oczekuje konfrontacji z Rafałem Trzaskowskim i wytyka obozowi władzy niekompetencje.

– To jest rząd niebezpieczeństwa, a nie rząd bezpieczeństwa państwa polskiego. Jeszcze raz wzywam Rafał Trzaskowskiego do debaty na temat bezpieczeństwa, jeśli ma cokolwiek w tej kwestii do powiedzenia – powiedział Karol Nawrocki, kandydat na prezydent RP wspierany przez PiS.

Rafał Trzaskowski nie chce debatować z Karolem Nawrockim jeden na jeden.

TV Trwam News

drukuj