
Autorstwa TUBS - Ten obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku:, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14634349
Rumunia: trzeci dron zestrzelony w ciągu trzech ostatnich dni
Myśliwiec F-16 rumuńskich sił powietrznych zestrzelił w niedzielę drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju – poinformowało ministerstwo obrony w Bukareszcie. Był to trzeci taki incydent w ciągu trzech ostatnich dni.
„Dron został bezpiecznie zestrzelony w odległości 12 km na północny wschód od Suliny, w krajowej przestrzeni powietrznej, nad wodami terytorialnymi” – przekazano w komunikacie resortu.
Miasto jest położone nad Morzem Czarnym, w pobliżu granicy z Ukrainą.
Prezydent Rumunii, Nicusor Dan, poinformował, że bezzałogowiec został zestrzelony o godz. 10.13.
„Gratuluję rumuńskim pilotom i zespołom naziemnym profesjonalizmu, odwagi i skuteczności, z jakimi wykonują swoje zadania. Swoimi działaniami przyczyniają się oni do obrony terytorium kraju i bezpieczeństwa obywateli Rumunii” – napisał Dan na Facebooku.
Rumuński prezydent poinformował, że zgodnie z ustaleniami prokuratury dron zestrzelony w piątek był maszyną typu Shahed, wykorzystywaną przez Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie.
„Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie dronów zestrzelonych wczoraj i dzisiaj. Na tych ustaleniach oparty zostanie protest dyplomatyczny Rumunii wobec Federacji Rosyjskiej” – zaznaczył we wpisie Dan.
„Dalsze naruszanie przez Federację Rosyjską rumuńskiej przestrzeni powietrznej – będącej jednocześnie przestrzenią powietrzną NATO i Unii Europejskiej – jest niedopuszczalne i niemożliwe do zaakceptowania. Takie działania są niedopuszczalne i traktujemy je z pełną powagą, wspólnie z naszymi sojusznikami” – podkreśliła głowa państwa.
W sobotę dron, który wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną, został zestrzelony 9,6 km na zachód od miasta Sfantu Gheorghe w centralnej Rumunii, natomiast w piątek bezzałogowiec został zneutralizowany w pobliżu miejscowości Padina w okręgu Buzau na wschodzie kraju.
PAP



