fot. PAP/EPA

Rozpoczynają się dwudniowe wybory parlamentarne w Czechach

W Czechach rozpoczynają się wybory parlamentarne. Nasi południowi sąsiedzi będą mogli wybrać spośród kandydatów z 22 partii i koalicji. Głosowanie potrwa dwa dni.

Wybory do niższej izby parlamentu mogą przynieść przełom na czeskiej scenie politycznej.

– Scena polityczna jest bardzo rozdrobniona – zauważa dr Marceli Burdelski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

W wyborczym wyścigu udział biorą kandydaci z 22 partii politycznych i koalicji. Największe szanse ma ugrupowanie obecnego premiera Andreja Babisza.

– Andreja Babisza wspierają: partia prowadzona przez Czecha pochodzenia japońskiego, obecny prezydent formalnie związany z socjaldemokracją oraz Komunistyczna Partia Czech i Moraw, która jest nadal dość poważną sceną polityczną – wyjaśnia dr Marceli Burdelski.

W ostatnim sondażu przedwyborczym ruch Ano Andreja Babisza miał 4 punkty proc.  przewagi nad koalicją SPOLU. Partia obecnego premiera chce odejścia od energetyki węglowej najpóźniej w 2038 roku. Z kolei centroprawicowa koalicja SPOLU wzywa do uzdrowienia kraju po rządach Babisza.

– Jesteśmy gotowi do negocjacji z tymi, którzy chcą zmian, co najbardziej zadeklarowała koalicja Czeskiej Partii Piratów oraz ruchu Burmistrzowie i Niezależni – zaznacza lider SPOLU, Petr Fiala.

Mimo dużego poparcia dla Babisza, część obywateli chce zmiany premiera.

– Zarządzanie państwem jest obecnie tak beznadziejne, że nie możemy tego dalej ciągnąć – mówi czeska emerytka, Irena Charvatova.

– Wierzę, że inne partie demokratyczne znajdą porozumienie i wreszcie uda się pozbyć Andreja Babisza z funkcji premiera, bo stworzył ogromne szkody – podkreśla Daniel Machyl, student.

Wybór Andreja Babisza na premiera Czech stawiałby duży znak zapytania także w relacjach polsko-czeskich – zauważa dr Marceli Burdelski, wskazując na konflikt związany z funkcjonowaniem kopalni Turów. Wybory do niższej izby czeskiego parlamentu potrwają do soboty.

TV Trwam News

drukuj