fot. pixabay.com

Rozpoczęły się wypłaty renty wdowiej

Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczął wypłatę renty wdowiej. Pierwotny plan zakładał wypłatę świadczenia z dodatkiem 50 procent świadczenia współmałżonka. Jak na razie wnioskujący mogą liczyć na 15 procent.

Renta wdowia to pomoc dla osób, które po śmierci współmałżonka mierzą się ze wzrostem kosztów życia. Pozwala na łączenie własnej emerytury czy renty z tzw. rentą rodzinną. Świadczenie nie jest przyznawane z urzędu, by je otrzymać, trzeba złożyć stosowny wniosek.

– Prawo do renty wdowiej mają osoby, które ukończyły powszechny wiek emerytalny, a więc 60 lat w przypadku pań, 65 lat w przypadku panów. Mają prawo do swojego świadczenia, a więc do swojej emerytury lub renty, mają również prawo do renty rodzinnej po swoim zmarłym małżonku. Owdowiały w przypadku pań w wieku co najmniej 55 lat, a w przypadku panów w wieku lat 60. Renta wdowia przysługuje osobom, które do momentu śmierci małżonka pozostawały z nim we wspólności małżeńskiej, a więc zamieszkiwali razem, prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, dbali o siebie. Dodatkowo te osoby nie zawarły nowego związku małżeńskiego– mówił Krzysztof Cieszyński, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w województwie pomorskim.

Świadczenia są wypłacane w terminach emerytur. ZUS poinformował, że z uwagi na ich wielość w tym miesiącu dni wypłat mogą się nieco zmienić. Pieniądze trafiły już do pierwszych wnioskujących.

– Małą mam emeryturę i doszłam do wniosku, że pieniążki mi się przydadzą – wskazała kobieta.

– Liczę, około 300 złotych i od tego, jak popotrącane są podatki to liczę, że około 200 zł otrzymam na rękę – oznajmiła beneficjentka renty wdowiej.

Poziom obecnego świadczenia jest symboliczny. Pierwotnie plan zakładał przeniesienie na osobę po stracie całości emerytury.

– Z jednej strony wąskiej grupie emerytów dokłada rentę wdowią, ale jest grupa emerytów, która  dzięki temu, że jednym ruchem dostanie, to nie dostanie np. czternastej emerytury – zauważyła Marlena Maląg, poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS.

Posłowie Lewicy obiecywali, że renta wdowia będzie wynosiła 50 proc. świadczenia po zmarłym małżonku, ostatecznie jest to 15 proc., które ma wzrosnąć do 25 proc. Średnio to 300 zł więcej. Świadczenie może być wyższe, zapowiedział obecny wiceminister resortu wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Sebastian Gajewski.

– 2027 rok, rada ministrów siada i dokonuje przeglądu, czy można podwyższyć wskaźnik drugiego świadczenia – wskazał Sebastian Gajewski.

Strata współmałżonka to, obok ogromnych przeżyć emocjonalnych, obciążenie finansowe, z którym niejednokrotnie trudno jest sobie poradzić w pojedynkę.

– Niestety mamy rosnącą skale ubóstwa skrajnego, już osiągnęliśmy prawie 6 proc. w przypadku populacji 65 lat plus. Myślę, że krótkookresowo jest w stanie tę sytuację poprawić co nieco albo wyhamuje odsetek ludzi, którzy są tym skrajnym ubóstwem zagrożone – akcentował dr Jarosław Wąsowicz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Wniosek o rentę wdowią można złożyć w formie wydruku, przesłać listownie, bądź wysłać internetowo za pośrednictwem platformy usług elektronicznych ZUS. Wnioskowi złożonemu do 31 lipca przysługuje wyrównanie. Późniejsze świadczenia będą rozliczane w zależności od miesiąca złożenia.

TV Trwam News

drukuj