ZUS: prawo do emerytury dopiero po 15 lub 20 latach pracy

Prawo do emerytury dopiero po 15 lub 20 latach pracyto propozycja, jaką ZUS przedstawi w październiku resortowi rodziny, pracy i polityki społecznej. O sprawie informuje dziś dziennik „Rzeczpospolita”. 

Minimalny staż pracy pozwalający na nabycie prawa do emerytury miałby wynosić odpowiednio – 15 lat dla kobiet i 20 dla mężczyzn. W przypadku niższego, osoba otrzyma jedynie zwrot zgromadzonych składek.

Chodzi o to, by pozbawić comiesięcznych świadczeń osoby, które unikają płacenia składek. ZUS chce też położyć kres ponownym przeliczeniom emerytur. Od pracującego emeryta nie powinny być już pobierane żadne składki.

Po obniżeniu wieku emerytalnego budżet państwa będzie ponosił większe koszty. Celem zmian byłoby ich zmniejszenie – ocenia prof. Leokadia Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

– Są różne próby zastosowania ograniczeń, tak, żeby po obniżeniu wieku emerytalnego koszty dla budżetu nie były nadmierne. Jest to jakieś rozwiązanie, które na razie – jeśli nie znamy szczegółów – bardzo trudno ocenić. Natomiast myślę, że obniżenie wieku emerytalnego jest chyba krokiem przedwczesnym. Ja nigdy nie byłam za podwyższeniem wieku emerytalnego, uważałam, że to ma służyć utrzymaniu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Gdyby sprawa OFE została załatwiona to byłabym pozytywnie nastwiona do jakiejś podwyżki wieku emerytalnego. Ponieważ jednak sprawy OFE nie rozwiązano, a wiek emerytalny podwyższono więc ja tamtą decyzję nie bardzo mogłam zaakceptować. A teraz następuje próba odwrócenia tego wszystkiego bez ruszania OFE – mówi prof. Leokadia Oręziak.       

Nowe przepisy przewidywałyby też ograniczenia w jednoczesnym pobierani emerytury i pensji. Zmiany, jakie zaproponuje ZUS, są efektem przeglądu przepisów emerytalnych.

RIRM

drukuj