fot. PAP/Yevhen Titov

Rosyjski agresor kontynuuje działania ofensywne na kierunku charkowskim

Rosjanie kontynuują rozpoczętą w ubiegłym tygodniu ofensywę na Charków i okolice. Tymczasem dziś mija dokładnie 5 lat od momentu wyboru Wołodymyra Zełenskiego za prezydenta Ukrainy.

Rosjanie kontynuują ofensywę i ostrzał rakietowy drugiego co do wielkości miasta Ukrainy. W niedzielnych atakach na Charków zginęło co najmniej 11 osób, a dziesiątki są ranne.

Rosjanie zniszczyli pełen ludzi ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem w pobliżu Charkowa.

„Tu nigdy nie było żadnych żołnierzy. Była niedziela, ludzie przyjechali tutaj, aby odpocząć. Były tu dzieci oraz kobiety w ciąży” – mówił Jarosław Trofimko, policjant.

Mimo nieustannych ataków Ukraina nie składa broni. Walczy w obronie swojej ojczyzny, apelując do zachodnich sojuszników o dostawy dodatkowych systemów obrony powietrznej do Charkowa i innych miast.

„Świat może zatrzymać rosyjski terror i w tym celu należy przezwyciężyć brak politycznej woli wśród przywódców. Dwa systemy Patriotów dla Charkowa uczyniłyby fundamentalną różnicę” – wskazał Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Dziś mija 5 lat, odkąd Wołodymyr Zełenski objął urząd prezydenta. Ukraińcy pokładają w nim nadzieję na zakończenie wojny, zgotowanej przez Kreml. Poparcie dla jego osoby pozostaje wciąż wysokie.

W czasie najazdu Moskali on nie opuścił Ukrainy, lecz pozostał w Kijowie. To już duży plus, że nie uciekł, choć mógł to zrobić. Mimo to został i świat go za to szanuje – podkreślił Volodymyr Krivetskyiw, obywatel Ukrainy.

Głosowałem na Zełenskiego, zdecydowanie chciałem zmian. Popieram demokrację, która jak wszystko wiąże się z błędami. Jak zmienił się nasz prezydent przez te pięć lat? Na pewno stał się silniejszy, szybko się uczy. Łatwo jest kogokolwiek krytykować, ale historia wszystko osądzi – zaznaczył Anatolii Vlazynskyi, obywatel Ukrainy.

TV Trwam News

drukuj