Rosja zamyka polski konsulat

Rosja zamyka polski konsulat w Irkucku na Syberii. To retorsja po zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Gdańsku. Placówka w Irkucku była ostatnią – poza Moskwą – czynną polską placówką dyplomatyczną w Federacji Rosyjskiej.

Rosja zamyka polski konsulat w Irkucku na Syberii.

– Spodziewaliśmy się takiej decyzji – oznajmił rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór.

Zamknięcie konsulatu w Irkucku to retorsja nieuzasadniona – zauważył rzecznik MSZ.

– Polska nie organizuje i nie wspiera aktów terroru i sabotażu w Rosji – zwrócił uwagę Maciej Wewiór.

Zamknięcie konsulatu w Gdańsku było reakcją na próbę wysadzenia w okolicach Garwolina i Puław pociągów przez dwóch Ukraińców działających na zlecenie służb rosyjskich.

– Musimy przede wszystkim walczyć skutecznie z sabotażami i dywersją rosyjską, do jakich dochodzi w Polsce – podkreślił senator Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej.

Z tym jest problem, bo obaj sabotażyści, wkrótce po próbie wysadzenia pociągów, uciekli na Białoruś, która wspiera działania hybrydowe Rosji. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu Ukraińców. Jest to pierwszy krok do wydania listu gończego za sprawcami. Działania polskiej dyplomacji są niezrozumiałe – zauważył senator Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości.

– Z jednej strony mówimy, że nie godzimy się na tego typu prowokacje, akty dywersji itd., a z drugiej strony otwieramy następnego dnia przejścia graniczne z Białorusią – wskazał polityk PiS.

Do 30 grudnia polski konsulat w Irkucku ma zakończyć swoją działalność, a jego trzech pracowników musi opuścić Federacje Rosyjską.

– Podkreślę jedną rzecz: nie zrywamy relacji dyplomatycznych z Rosją – zaznaczył rzecznik polskiego MSZ.

Likwidacja konsulatu w Irkucku to problem dla Polaków mieszkających na Syberii – zauważył prof. Piotr Grabowiec, politolog.

– Kompetencje czy prace konsulatu w Irkucku przejmie konsulat w Moskwie, ale to dla Polaków mieszkających w głębi Rosji na pewno jest logistycznym problemem – podkreślił ekspert.

Teraz – nawet w najprostszej sprawie – Polacy mieszkający na Syberii będą musieli lecieć sześć godzin samolotem do Moskwy.

TV Trwam News

drukuj