fot. PAP/EPA

Rosja wywołuje kryzys żywnościowy

Rosja nadal blokuje ukraińskie statki ze zbożem, wywołując w ten sposób globalny kryzys żywnościowy. Najbardziej cierpią na tym kraje Afryki.

Rosja nadal okupuje część terenów Ukrainy, choć te są systematycznie wyzwalane.

„To jak miasto duchów, nie ma absolutnie nikogo. Wszystko jest zniszczone” – stwierdził jeden z ukraińskich żołnierzy po wejściu do wyzwolonej wioski pod Ługańskiem.

W obwodzie donieckim doszło do ciężkich walk wskutek kolejnej rosyjskiej ofensywy. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował o sukcesie sił ukraińskich.

– Wspaniale pokazali się żołnierze Straży Granicznej z jednostki wojskowej Czop, którzy obecnie wchodzą w skład ukraińskich sił obronnych broniących naszego państwa w obwodzie donieckim. Dziś zatrzymali zaciekłe działania ofensywne wroga. Atak rosyjski został odparty. Co więcej, udało im się uzupełnić nasz fundusz wymiany jeńców wojennych – podkreślał ukraiński przywódca.

Armia rosyjska ponosi dotkliwe straty, a siły ukraińskie posuwają się naprzód, odbijając kolejne wsie i miasta. Pozytywne informacje docierają z Turcji, gdzie producent dronów Bayraktar poinformował, że przygotowuje pociski zdolne odeprzeć irańskie drony. Niestety, pozytywnych informacji nie ma w kontekście transportu zboża.

– Oczywiście partnerzy starają się przekonać państwo terrorystyczne, by trochę spowolniło szantaż, ale czy jest to realistyczne? Jak na razie fakty wskazują, że rosyjskie kierownictwo jest bardziej zainteresowane eskalacją kryzysu żywnościowego niż realizacją podpisanych dokumentów. Przy okazji to jest odpowiedź dla wszystkich, którzy mówią o negocjacjach z Rosją. Korytarz zbożowy to bardzo konkretny przykład. Mamy teraz 218 dowodów na to, że Rosja nie chce żadnych realnych umów. 218 statków czeka na możliwość przewozu żywności w ramach kontraktów eksportowych lub wejścia do ukraińskich portów. Tydzień po tygodniu Rosja zwalniała korytarz zbożowy wbrew obietnicom złożonym partnerom, a teraz całkowicie go zablokowała – zwrócił uwagę prezydent Ukrainy.

Turcja poinformowała, że Rosja zawiesiła udział w inspekcjach statków, które znajdują się na wodach tureckich. Apel do Moskwy wystosowali przedstawiciele NATO.

„Apelujemy do Rosji o ponowne rozważenie swojej decyzji i pilne wznowienie umowy, co pozwoli na to, że żywność dotrze do najbardziej potrzebujących” – przekazała rzecznik NATO, Oana Lungescu.

Na blokowaniu ukraińskich statków przez Rosję najbardziej cierpią kraje afrykańskie.

– W porcie w Czarnomorsku załadowano kolejny statek wyczarterowany przez Program Żywnościowy ONZ. Ma on na pokładzie 40 tys. ton pszenicy dla Etiopii – kraju, który przechodzi bardzo bolesną sytuację żywnościową. Etiopia jest na krawędzi głodu. To problem nie tylko rosnących cen żywności, ale także fizycznego niedoboru żywności. Jesteśmy gotowi wypuścić ten statek na morze, jak wszystkie inne, które opuściły porty Odessy podczas inicjatywy eksportu zboża. Ale ten masowiec z pszenicą dla Programu Żywnościowego ONZ i inne statki z produktami rolnymi są zmuszone czekać, ponieważ Rosja szantażuje świat głodem – mówił Wołodymyr Zełenski.

Do Rosji, w imieniu krajów, w których głód to codzienność, zaapelowała także Unia Europejska.

„Decyzja Rosji o zawieszeniu udziału w porozumieniu z Morzem Czarnym zagraża głównym szlakom eksportowym bardzo potrzebnego zboża i nawozów, aby zaradzić światowemu kryzysowi żywnościowemu spowodowanemu wojną z Ukrainą. Unia Europejska wzywa Rosję do cofnięcia swojej decyzji” – oznajmił wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Josep Borrell.

Tymczasem powrócił temat wsparcia Polski, która przyjęła ukraińskich uchodźców. Jak dotąd nasz kraj otrzymał 700 mln złotych wsparcia z Brukseli, Turcja podczas kryzysu migracyjnego otrzymała 6 mld euro, dlatego polska dyplomacja zabiega o kolejne środki.

TV Trwam News

drukuj
Tagi: , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl