fot. PAP/EPA

Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę  

W środę rano polska armia poderwała myśliwce. Powodem był zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainie. To już trzecie święta naszych wschodnich sąsiadów w cieniu wojny.

To trudny czas dla pogrożonej wojną Ukrainy.

– Nie mam nastroju świątecznego, ale mamy nadzieję na zwycięstwo – mówiła jedna z kobiet.

W te święta – podobnie jak rok temu – Ukraińcy modlili się o dar pokoju.

– Boże Narodzenie z pewnością jednoczy wszystkich Ukraińców – powiedziała jedna z Ukrainek.

Ukraińcy liczą, że w przyszłym roku będą już świętować normalnie.

– Mam nadzieję, że Boże Narodzenie sprawi, iż niektórzy ludzie się zatrzymają, a niektórzy wygrają i zaczną naciskać. Wierzę, że pokój nadejdzie. Naprawdę chcę wierzyć, iż pokój przyjdzie w przyszłym roku. Życzę tego sobie! Życzę pokoju na naszych warunkach, pokoju, który będzie odpowiadał wszystkim Ukraińcom – oznajmił jeden z mężczyzn.

Życzenie pokoju wybrzmiały także z ust prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego.

– Wszystko, czego potrzebujemy, to żyć w pokoju na naszej ziemi, zobaczyć słońce, nasze niebo i gwiazdę Bożego Narodzenia na niebie zamiast irańskich dronów Shahed i rosyjskich rakiet – wskazał prezydent Ukrainy.

W Uroczystość Bożego Narodzenia Ukraina stała się celem zmasowanego rosyjskiego ataku. Rosjanie wystrzelili ponad 70 pocisków  różnych typów – celem były obiekty energetyczne. Obrona powietrzna zestrzeliła ponad 50 rakiet.

„Dzisiaj Putin celowo wybrał Boże Narodzenie jako dzień przeprowadzenia ataku. Co może być bardziej nieludzkiego?” – pytał Wołodymyr Zełenski.

Uderzenie rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu na Ukrainę uruchomiły w Polsce naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego. Wojsko Polskie poderwało myśliwce. Po dwóch godzinach samoloty powróciły do bazy.

TV Trwam News

drukuj