Rosja przeprowadziła kolejne ataki wymierzone w Ukrainę
Rosyjskie ataki nie ustają, a Kijów apeluje o wsparcie. Po kolejnych uderzeniach dronów – w Odessie i obwodzie sumskim – Ukraina przypomina o kosztach wojny i potrzebie międzynarodowej mobilizacji.
Rosyjskie drony uderzyły w Odessę. Strażacy całą noc walczyli z pożarami. Spłonęło kilka aut.
– Dziś przeżyłam, za to moje auto spłonęło – mówiła jedna z kobiet.
Gorzej było w obwodzie sumskim. Tam ratownicy musieli ewakuować mieszkańców uszkodzonych budynków – rannych zostało kilkanaście osób.
Sytuacja pokazuje, że konieczne jest wsparcie. Francja podała, że Unia Europejska pracuje nad dziewiętnastym pakietem sankcji.
„Rozmiar naszego rynku, naszej gospodarki, która dziesięciokrotnie przewyższa rosyjską, powinien pozwolić nam dołożyć naszych wszelkich sił, w koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi, […] w celu doprowadzenia do zakończenia walk” – wskazał Jean-Noel Barrot, szef francuskiego MSZ.
Pakiet, o którym mówił szef MSZ Francji, ma być jeszcze bardziej dotkliwy niż poprzednie – chodzi o wywarcie presji na Moskwę i doprowadzenie do negocjacji pokojowych.
Jednocześnie Ukraina deklaruje pełną mobilizację dyplomatyczną. Minister obrony ogłosił, że w przyszłym roku kraj będzie potrzebował co najmniej 120 miliardów dolarów na cele obronne. Połowa tej kwoty ma pochodzić ze wsparcia międzynarodowego.
„Prowadzimy już merytoryczne rozmowy z państwami członkowskimi UE i NATO” – podkreślił Denys Szmyhal, minister obrony Ukrainy.
Kijów stawia na rozwój własnego przemysłu zbrojeniowego. Trwają rozmowy o wspólnych przedsięwzięciach militarnych.
„Oferujemy naszym sojusznikom tworzenie spółek joint venture, przekazywanie licencji i otwieranie zakładów produkcyjnych w krajach partnerskich” – podsumował szef ukraińskiego resortu obrony.
Rosyjskie działania na froncie ograniczają się do powolnych postępów, szczególnie w obwodzie donieckim i sumskim.
TV Trwam News



