fot. PAP/Yevhen Titov

Rosjanie nie zaprzestają ataków na Ukrainę

Ostatnie dni pokazują, że o pokój na Ukrainie nie będzie łatwo. Pomimo rozmów, które mają utorować drogą do zawarcia pokoju, toczą się tam zacięte walki.

O pokój nie będzie łatwo.  W nocy z piątku na sobotę Rosja zaatakowała cele w obwodzie zaporoskim oraz w Charkowie, Odessie i Kijowie.

Nad Kijowem widać było kłęby unoszącego się dymu.  Po ataku dronów pożar wybuchł w dwóch dzielnicach – ogień ogarnął budynki mieszkalne oraz dom jednorodzinny.

Władze okręgu zaporskiego poinformowały, że w ciągu ostatnich 24 godzin Rosjanie przeprowadzili 447 ataków – ostrzelano 12 miejscowości. Większość ataków przeprowadzono przy użyciu dronów. Strona ukraińska mówi wprost o okrucieństwa Kremla. Władze w Kijowie przypominają niedawną zbrodnię w Krzywym Rogu. Rosjanie ostrzelali rakietami plac zabaw. Zginęło 20 osób, w tym dziewięcioro dzieci. W piątek miejsce tragedii odwiedził prezydent Wołodymyr Zełenski.

Ukraina straciła także kolejny myśliwiec F-16. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę o śmierci 26-letniego pilota, który zginął podczas wykonywania zadań bojowych. Wiele osób stawia pytanie, czy Rosja jest w stanie zrobić krok wstecz.

Jedyny sposób na rozwiązanie problemu i ustanowienie długotrwałego pokoju, to usunięcie przyczyn źródłowych. Prezydent Donald Trump był pierwszym i jak dotąd, myślę, prawie jedynym wśród zachodnich przywódców, który wielokrotnie, z przekonaniem, kilkakrotnie, stwierdził, że wciągnięcie Ukrainy do NATO było ogromnym błędem. To jest jedna z przyczyn źródłowych, które tak wiele razy cytowaliśmy – oznajmił Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Wypowiedź S. Ławrowa padła po piątkowych rozmowach w Petersburgu między Władimirem Putinem a specjalnym wysłannikiem prezydenta Donalda Trumpa, Steve’m Witkoff’em, na temat poszukiwania porozumienia pokojowego. W tle pojawia się też spór na linii USA-Ukraina dotyczący zawarcia umowy surowcowej. Po piątkowym spotkaniu pojawiły się informacje, że perspektywy przełomu w negocjacjach pozostają nikłe. Tymczasem Francja i Wielka Brytania chcą przyspieszyć planowanie dotyczące rozmieszczenia kontyngentów pokojowych na Ukrainie.

TV Trwam News

drukuj