fot. PAP/Paweł Supernak

Podsumowanie debaty w Końskich – Rafał Trzaskowski wielkim przegranym

Rafał Trzaskowski jest wielkim przegranym piątkowej debaty – takie gorzkie słowa płyną pod adresem kandydata Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta RP. Ogromne emocje wzbudziło to, w jaki sposób zostali potraktowani pozostali kandydaci.

Drugiej piątkowej debacie, do której doszło w Końskich, towarzyszyły ogromne emocje.

– Jeżeli ta kampania ma być taka – to dla mnie za mocna – to jest przykład chaosu – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

Chaos – to słowo najlepiej oddaje to, co działo się w piątek w Końskich.

– Nie chcę, żeby tak wyglądała debata, w której najmniej mnie interesuje, co mówią kandydaci, a interesuje mnie to otoczenie – wejdą czy nie wejdą; gdzie się spotkają, ilu się ich spotka –  to wszystko sprowokował Rafał Trzaskowski, chcąc być sprytnym w swojej kampanii wyborczej – zauważył socjolog.

Rafał Trzaskowski najpierw proponował debatę z udziałem tylko wybranych stacji. Zaprosił TVN, Telewizję Polską w likwidacji i Polsat, ale wykluczył pozostałe telewizje, w tym TV Trwam. Do Końskich zaprosił tylko Karola Nawrockiego.

– Ustawiły się trzy telewizje prorządowe i powiedziały: nikt inny nie będzie mógł brać w tym udziału. Czy to jest prawdziwa debata w demokratycznym państwie? To jest zwykłe oszustwo, to jest ustawka – stwierdził Marek Suski, poseł PiS. 

Zamieszanie było też z tym, kto organizuje debatę. Wszystko wskazuje na to, że to nie TVP, a sztab Rafała Trzaskowskiego był jej organizatorem.

– To jest precedens w demokracji, żeby debata prezydencka była organizowana przez jeden ze sztabów – powiedział Jan Kanthak, poseł PiS.

TVP, która przygotowała i udostępniła bezpłatnie sygnał innym stacjom, dała sobie narzucić pomysł jednego ze sztabów i to wymierzony w politycznych konkurentów.

– To, że telewizja publiczna produkuje sygnał dla komitetu wyborczego jednego z kandydatów, to jest totalny absurd i nigdy nie zrozumiem, jak ktoś mógł wpaść na taki pomysł – wskazał Krzysztof Stanowski, kandydat na prezydenta.

Od rana kandydaci, którzy nie zostali zaproszeni przez Rafała Trzaskowskiego, głośno mówili, że nie odpuszczą i pojadą do Końskich. Kandydat Platformy w końcu sam ich zaprosił.

– Przez szacunek dla nich i szacunek dla wyborców trzeba tę debatę rozszerzyć. Ja będę czekał o godz. 20.00 w Końskich – oznajmił Rafał Trzaskowski.

To zaproszenie zostało wysłane dopiero po godz. 18.00. Swoich planów nie zamierzał zmieniać kandydat Konfederacji, Sławomir Mentzen.

– Rafał Trzaskowski o 18.20 zaprosił kandydatów na debatę do TVP, która się miała odbyć o godz. 20.00. To jest skandal, to są standardy białoruskie – akcentował Sławomir Mentzen.

W debacie ostatecznie wzięło udział ośmiu kandydatów.

– To jest też dzisiaj prawo wyborców, żeby mogli usłyszeć różnych kandydatów w konfrontacji i sami dokonać wyboru – wskazał Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, kandydat na prezydenta z Polski 2050.

Przed budynkiem rosły emocje, bo wpuszczeni zostali kandydaci, ale już członkowie ich sztabów nie. Jak alarmowali politycy PiS, w środku byli sztabowcy Rafała Trzaskowskiego.

– Jesteśmy członkami sztabu Karola Nawrockiego. W normalnym, cywilizowanym kraju powinniśmy zostać wpuszczeni. Siedzą tam posłowie PO – zauważył Andrzej Śliwka, poseł PiS.

Karol Nawrocki w trakcie debaty wytknął Rafałowi Trzaskowskiemu skrojenie całego spotkania pod siebie z udziałem wybranych telewizji.

– Największym zagrożeniem jest to, aby tchórz został zwierzchnikiem sił zbrojnych – oznajmił Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta.

Między kandydatami, którzy są na czele sondażów, nie brakowało emocji.

– Wy macie jakąś naprawdę obsesję z Kaczyńskim, bo on głównie a propos gejów – mówił Rafał Trzaskowski.

Tak reagował kandydat PO na to, co chwilę wcześniej zrobił Karol Nawrocki, który postawił na swoim pulpicie biało-czerwoną flagę, a z tęczową flagą podszedł do głównego konkurenta.

– Mam też dla pana Rafała Trzaskowskiego, bo ostatnio ucieka od tej symboliki – podkreślił Karol Nawrocki.

Rafał Trzaskowski schował flagę, co postanowiła wykorzystać Magdalena Biejat z Lewicy.

– Ja się jej nie wstydzę, chętnie ją od Pana przejmę – powiedziała Magdalena Biejat, kandydat Lewicy na prezydenta.

Karol Nawrocki miał okazję wytłumaczyć, po co postawił tęczową flagę przed Rafałem Trzaskowskim.

– W mojej optyce jest Pan radykalnie lewicowym politykiem, ale jak widzimy, oddaje Pan flagę LGBT Pani marszałek. Raz Pan każe ściągać krzyże w warszawskim ratuszu i w stolicy, potem mówi Pan, że tego zarządzenia nie było – zauważył kandydat na prezydenta popierany przez PiS.

Przegranym tej debaty jest bez wątpienia Rafał Trzaskowski. Debata może go słono kosztować.

– Przez to, iż sprowokował taką sytuację, która nie ma precedensu w demokracji światowej i swoim zachowaniem raczej pokazywał, że nie jest raczej poważnym kandydatem. Mam wrażanie, iż to może kosztować go poparcie tej grupy wyborców niezdecydowanych – stwierdził prof. Arkadiusz Jabłoński.

To może mieć kluczowe znaczenie, szczególnie w drugiej turze.

TV Trwam News

drukuj