fot. PAP/Marcin Obara

Prezydent w Święto Wojska Polskiego zaproponował współpracę ponad podziałami na rzecz obronności

W Święto Wojska Polskiego prezydent Karol Nawrocki zaproponował premierowi Donaldowi Tuskowi zawarcie ponadpolitycznego porozumienia w sprawie bezpieczeństwa. Swój postulat ogłosił w trakcie uroczystej defilady wojskowej – w tym roku wyjątkowej, ponieważ połączonej z paradą marynarki na Bałtyku.

Wojsko Polskie pokazało swoją siłę na lądzie, w powietrzu i na morzu.

– Cztery tysiące żołnierzy w tej defiladzie, 300 pojazdów, 50 statków powietrznych – mówił minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pierwszy raz jako głowa państwa defiladę odbierał Karol Nawrocki.

– Powinniśmy być w krótkim czasie nie trzecią, a pierwszą najsilniejszą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie – zaznaczył prezydent.

Polskiej armii z bliska przyglądało się tysiące Polaków.

– Niedawno mieściła się na jednym stadionie, a teraz będzie potrzeba cztery Narodowe, żeby ich zmieścić – mówił jeden z obserwatorów defilady.

– Naród musi mieć trzy elementy: władzę, wiarę i armię – stwierdził inny z obywateli.

– Przyszłam, żeby uczcić pamięć żołnierzy, którzy zwyciężyli w tej wojnie w 1920 roku – powiedziała kolejna z osób uczestnicząca w obchodach Święta Wojska Polskiego.

– Jesteśmy pierwszy raz na defiladzie. Bardzo nam się podoba. Na pewno w przyszłym roku też zawitamy – powiedziała jeszcze inna obserwatorka defilady.

Pierwszą, historyczną paradę marynarki na Zatoce Gdańskiej utworzyło 20 jednostek m.in. okręty bojowe ORP Pułaski i ORP Kościuszko, a także historyczny okręt podwodny ORP Orzeł.

Warszawską Wisłostradą przejechał najnowocześniejszy sprzęt pancerny – koreańskie czołgi K2 i amerykańskie Abramsy. Nie zabrakło także sprzętu polskiej produkcji – bojowych wozów piechoty Borsuk i armatohaubic Krab. Nad Warszawą przeleciały statki powietrzne – myśliwce F-16, samolot wczesnego ostrzegania AWACS czy śmigłowce Apache.

Polskich żołnierzy i sprzęt ocenili także najmłodsi. Byli zadowoleni z defilady.

Wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, podziękował żołnierzom za obronę kraju przed nielegalną migracją na polsko-białoruskiej granicy, „nie szczędząc zdrowia i krwi własnej, jak nasz bohater – sierżant Mateusz Sitek, który za Polskę swe życie oddał”.

– To jest nasza duma i powinniśmy być dumni, że mamy tak liczne wojsko – stwierdził jeden z uczestników piątkowych uroczystości.

– Życzymy im zdrowia i zawsze bezpiecznych powrotów do domu – powiedziała inna z obserwatorów defilady.

Żeby mieli jak najlepsze warunki i na służbie i prywatnie – dodała kolejna z nich.

Prezydent Karol Nawrocki wezwał całą klasę polityczną, ale przede wszystkim rząd do ponadpartyjnego porozumienia w sprawie bezpieczeństwa.

– Konstytucja Bezpieczeństwa Rzeczpospolitej da na lata, a może na dekady, poczucie tego, że budowa naszego systemu obronności idzie w jednym kierunku mimo dynamiki procesów militarnych na całym świecie – podkreśliła głowa państwa.

Filarem Konstytucji Bezpieczeństwa ma być utrzymanie wysokich wydatków na obronność.

– Wszystkie siły polityczne, jeśli chodzi o Wojsko Polskie, o nasze bezpieczeństwo, powinny mówić jednym głosem – ocenił jeden z uczestników piątkowych obchodów.

https://www.youtube.com/watch?v=8-hj_pxGclk&t=6906s

TV Trwam News

drukuj