Rosja bezprawnie zajmuje budynki w Gdańsku
Federacja Rosyjska nie płaci za użytkowanie konsulatu w Gdańsku. Mimo to dług z pięciu milionów spadł do dwóch milionów. Urząd Miasta i Ministerstwo Spraw Zagranicznych milczą w tej sprawie.
Konsulat Generalny Rosji już od lat 70-tych zajmuje prawem kaduka dwa budynki w gdańskim Wrzeszczu. Rosjanie nie mają ważnej umowy i nie płacą czynszu. Dług do niedawna stale rósł i wynosił ponad 5 mln złotych – poinformował radny miasta z PiS, Kazimierz Koralewski.
– Dziwnym zbiegiem okoliczności, podobno z dyspozycji Ministerstwa Spraw Zagranicznych z ministrem Radosławem Sikorskim na czele, anulowano, umorzono ten dług do końca 2023 roku – wskazał radny Kazimierz Koralewski.
Z 5 mln zł dług stopniał pod koniec sierpnia do nieco ponad 2 mln. Pomniejszona kwota nie wynika z tego, że Rosja nagle zaczęła spłacać swoje zobowiązania. Pytany o to przez redakcję TV Trwam gdański ratusz odsyła do MSZ.
„Urząd Miasta Gdańska nie komentuje tej sprawy. Polityką zagraniczną zajmuje się Ministerstwo Spraw Zagranicznych” – przekazał Urząd Miasta Gdańsk.
Pytany o umorzenie części długu radny Gdańska, Jan Perucki z KO, przekonywał, że samorząd także czeka na informacje z resortu kierowanego przez Radosława Sikorskiego.
– Chcemy informacji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych co do wysokości nałożonego podatku od nieruchomości, a także z czego to wynika – wskazał Jan Perucki, radny Gdańska z KO.
Kierownictwo MSZ w sprawie zmniejszenia zaległości czynszowych konsulatu w Gdańsku także milczy. Konsulat Generalny Rosji nigdy nie skomentował publicznie sprawy zadłużenia. Jak ustalił portal trojmiasto.pl, strona rosyjska powołuje się na prawo do lokali, które nabyli w ramach zniszczeń ich ówczesnej placówki w 1945 roku.
Pytany o sytuację wiceminister obrony narodowej, Cezary Tomczyk, przekonywał, że sprawy nie kojarzy.
– Nie znam podstaw sprawy i nie znam tego faktu. Nie wiem, czy on jest prawdziwy. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że wszyscy mamy w tej sprawie jednoznaczną opinię – zaznaczył Cezary Tomczyk z PO.
Dla byłego szefa polskiej dyplomacji, Zbigniewa Raua z PiS, sytuacja jest kompromitująca zarówno dla władz centralnych, jak i samorządu gdańskiego, co szkodzi polskiej racji stanu w obecnej sytuacji geopolitycznej.
– W sposób nieuzasadniony osłabia to naszą pozycję, a znając mentalność Rosjan, to oni mają teraz wszelkie powody przyjąć, że po prostu jesteśmy gotowi ulegać w wielu innych sprawach – zwrócił uwagę Zbigniew Rau.
Poprzedni rząd także nie skierował sprawy rosyjskich zaległości za użytkowanie budynków w Gdański do międzynarodowych sądów. Nie chciano zaogniać sytuacji z Rosją. Po wybuchu wojny na Ukrainie i aktach dywersji na terytorium Polski rząd zamknął dwa rosyjskie konsulaty – w Poznaniu i Krakowie. Rosja odpowiedziała zamknięciem polskich placówek w Petersburgu i Królewcu.
W Sejmie czeka na rozpatrzenie projekt uchwały PiS w sprawie przeniesienia ambasady Federacji Rosyjskiej. Placówka znajduje się w pobliżu kancelarii i rezydencji premiera; Belwederu, gdzie mieszka prezydent; a także siedziby resortu obrony narodowej.
TV Trwam News




